RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Dąbrowa Górnicza » W Dąbrowie Górniczej mnożą się bezdomne koty

W Dąbrowie Górniczej mnożą się bezdomne koty

2008-10-31, Aktualizacja: 2008-10-29 16:22

Dziennik Zachodni Anna Witek

Dąbrowska Fundacja S.O.S dla Zwierząt wystąpiła do władz miasta z propozycją dotowania sterylizacji wolno żyjących kotów na terenie gminy. To już drugie jej podejście. Dotacji na rok 2008 nie udało się im uzyskać.
Dąbrowska Fundacja S.O.S dla Zwierząt wystąpiła do władz miasta z propozycją dotowania sterylizacji wolno żyjących kotów na terenie gminy. To już drugie jej podejście. Dotacji na rok 2008 nie udało się im uzyskać.

- Proponowaliśmy i nadal się tego trzymamy, aby sprawę sterylizacji przeprowadzić na dwa sposoby. Władze gminy przeznaczają konkretną kwotę i zawierają umowę ze stowarzyszeniem na wyznaczoną ilość zwierząt wysterylizowanych w ramach tych środków. Mogą też podpisać umowę z lecznicami weterynaryjnymi, a fundacja dostanie bonusy dla karmicieli zwierząt po zabiegu - zaznacza Janina Przysiężniuk-Muzyczyszyn, prezes fundacji.

Zdaniem S.O.S dla Zwierząt w mieście przybywa bezdomnych kotów, które zanieczyszczaja piwnice, są uciążliwe dla mieszkańców. Zjawisko to spowodowane jest w dużej mierze niekontrolowanym rozmnażaniem się.
∨ Czytaj dalej
Swoje dokładają też właściciele, nie pilnujący swoich pupili.

- W jednym bloku przy ulicy Morcinka żyje ok. 60 piwnicznych dzikich kotów. Przypuszczamy, że połowa z nich to kotki. Faktem jest, że wielu właścicieli kotów nie stać na zabieg. W dąbrowskich lecznicach kosztuje on bowiem ok. 130-150 złotych. Przy niskich dochodach jest to spory wydatek. Sprawą sterylizacji tych zwierząt powinna się więc zainteresować gmina. To leży w interesie mieszkańców - podkreśla pani Janina.

Zdaniem urzędników propozycja dąbrowskiej organizacji na ten rok została odrzucona, ponieważ nie mieściła się w temacie ekologii i ochrony środowiska.

- Fundacja złożyła wniosek o dotację na zadanie "Przeciwdziałanie bezdomności zwierząt poprzez ograniczenie populacji kotów wolno żyjących metodą sterylizacji i kastracji oraz akcję edukacyjną". Wyceniono je na kwotę 59 tys. 658 zł, przy czym wkład miasta miał wynosić 49 tys. 700 zł, a fundacji 9 tys. 958 zł w postaci wolontariatu. Poza tym Wydział Ekologii i Rolnictwa na dotacje dla organizacji pozarządowych miał do dyspozycji na ten rok 73 tys. złotych - informuje Lucyna Stępniewska z UM.

Maria Jakubska, inspektor sosnowieckiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i mieszkanka Dąbrowy Górniczej, też zwracała się do dąbrowskiego magistratu z prośbą o finansową pomoc na sterylizację kotów i odmówiono jej. Radzi sobie sama.

- Urząd Miejski w Sosnowcu przeznaczył w tym roku 2 tys. złotych dla naszego TOZ na sterylizację i antykoncepcję, chociaż w Sosnowcu jest schronisko. Dąbrowa nie ma azylu. Jedyną pomocą od miasta, jest zezwolenie na zbiórkę datków do puszki. Z tych pieniędzy w ubiegłym roku wysterylizowałam 15 kotek, w tym roku na razie pięć - zaznacza dąbrowianka.

Władze miasta twierdzą, że panują nad problemem.

- Urząd Miejski ma podpisaną umowę z rakarzem, który na zgłoszenia mieszkańców wyłapuje bezdomne zwierzęta i odwozi je do schroniska w Chorzowie. Tam po zbadaniu przez weterynarza dokonuje się stosownych zabiegów, ale w uzasadnionych przypadkach - dodaje Lucyna Stępniewska




Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?