Wybierz region

Wybierz miasto

    Zbiory po Muzeum Historii Ruchu Robotniczego wciąż są w magazynach

    Autor: Anna Witek

    2006-03-10, Aktualizacja: 2006-03-09 14:49 źródło: Dziennik Zachodni

    Moda na socrealizm wciąż trwa. W różnych zakątkach kraju powstają muzea, restauracje, knajpy i wystawy, które przypominają klimat socjalistycznej i politycznej gorączki głównie z lat 50. i 60.

    Moda na socrealizm wciąż trwa. W różnych zakątkach kraju powstają muzea, restauracje, knajpy i wystawy, które przypominają klimat socjalistycznej i politycznej gorączki głównie z lat 50. i 60.

    W Dąbrowie Górniczej długo istniało Muzeum Historii Ruchu Robotniczego im. Aleksandra Zawadzkiego, ale zniknęło przed kilkunastu laty. Jego eksponaty przejęły Muzeum Miejskie "Sztygarka " i Miejska Biblioteka Publiczna.

    Archiwalia nie zginęły
    Mowa tu o fotografiach, dokumentach, gazetach, książkach, negatywach przedstawiających wyburzane budynki, a przede wszystkim o stroju mongolskim i komplecie mebli z Indii - prezentach stanowiących własność gen. Aleksandra Zawadzkiego - przewodniczącego Rady Państwa od 1952 do 1964 roku, który swoją działalność polityczną rozpoczął w Dąbrowie Górniczej.

    Negatywy, fotografie i książki (147 pozycji) są w dziale regionalnym Miejskiej Biblioteki Publicznej.

    - Zostały udostępnione naszym czytelnikom - mówi Agnieszka Kowalska z MBP.

    W Muzeum Miejskim "Sztygarka " można oglądać trzy siedziska i stolik z Indii - dar prezydenta Nehru dla Zawadzkiego, strój mongolski, mundur Zawadzkiego, teczki biograficzne i fotografie.

    - Strój z Mongolii był prezentowany w dziale etnograficzno-podróżniczym "Sztygarki". Część eksponatów wzięło Muzeum Górnośląskie w Bytomiu - tłumaczy Gabriela Vozsnak, dyrektor placówki.

    Walka o zbiory
    Ratowaniem eksponatów z likwidowanej placówki zajął się Edward Potępa, kustosz Muzeum Historii Ruchu Robotniczego. Decyzję o likwidacji placówki radni miasta podjęli w 1990 roku.

    - W momencie podjęcia decyzji o likwidacji placówki powstał problem, co zrobić z archiwaliami. Dwa lata walczyłem o to, żeby zbiorów nie niszczyć. Chciałem, żeby pamiątki przejęło Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, którego oddziałem byliśmy, ale w Bytomiu nie chcieli pamiątek związanych z ruchem robotniczym. Była koncepcja przeniesienia eksponatów do Sosnowca. Na to ja się nie zgodziłem, bo Dąbrowa zostałaby wtedy bez pamiątek. Najważniejsze eksponaty, w tym pamiątki z Indii i Mongolii, przeszły do "Sztygarki". Placówka przejęła także około dwóch tysięcy fotografii oraz archiwum naukowe liczące 175 teczek. Chciano także zniszczyć 35 sztandarów. Były między nimi sztandary PZPR, MO, ORMO oraz PPS. Sztandary także przekazałem do muzeum - mówi Edward Potępa.

    Biblioteka dostała negatywy zdjęć starej Dąbrowy.

    - Był zwyczaj wykonywania zdjęć budynkom, które się wyburzało. Miasto zatrudniało fotografa, który fotografował budynek przed wyburzeniem. Negatywy i odbitki z odpisem gromadziłem - mówi Edward Potępa.

    Wśród archiwaliów zgromadzonych przez Edwarda Potępę były materiały dotyczące kopalni Paryż, działaczy ruchu robotniczego zamordowanych w okresie okupacji, działalności PZPR. Placówka gromadziła też materiały dotyczące Solidarności.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)