Jak oceniacie pracę dąbrowskiej służby zdrowia?

Decyzje Nardowego Funduszu Zdrowia, przyznające przychodniom prawo do świadczenia usług z zakresu opieki medycznej w tym roku były często zupełnie niezrozumiałe. Zlikwidowano w mieście wiele poradni, inne nie mają pacjentów, bo po prostu nie specjalizowały się dotychczas np. w neurologii, czy laryngologii. Efekt? Kolejki i odległe terminy przyjęć.

W przychodni "Na Cedlera" NFZ "zlikwidował" porady laryngologów
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

W przychodni "Na Cedlera" NFZ "zlikwidował" porady laryngologów (© FOT. PIOTR SOBIERAJSKI)

Największym specjalistycznym centrum w mieście pozostaje Poliklinika Dąbrowska. Do ośrodka przy dawnej Hucie Katowice przyjeżdżają chorzy ze wszystkich miast regionu. Poza tym placówce udało się zakontraktować na ten rok wszystkie poradnie, o jakie występowała. - Kontrakt zawarto na sześć miesięcy, do czerwca tego roku - poinformowała Małgorzata Jabłońska-Zarębska, prezes zarządu Prinn i dyrektor placówki. Najbardziej oblegane są poradnie diabetologiczna, endokrynologiczna, neurologiczna, kardiologiczna, gastoenterologiczna oraz urologiczna. - Nasza przychodnia świadczy ponad sto tysięcy porad specjalistycznych rocznie. Każdy pacjent, chcący skorzystać z porady specjalistycznej, który w dniu zgłoszenia nie może być przyjęty z braku wolnych miejsc, wpisywany jest do kolejki oczekujących - dodała Małgorzata Jabłońska-Zarębska.

Czas oczekiwania do danego specjalisty jest różny. Na wizytę u neurologa czeka się około trzech miesięcy, podobnie do poradni endokrynologicznej. Czas oczekiwania do kardiologa wynosi minimum cztery miesiące. Na wizytę w poradni diabetologicznej trzeba czekać również cztery miesiące, ale do urologicznej około miesiąca. Zapotrzebowanie na te świadczenia w przychodni jest ogromne.

- Specjaliści tych poradni są na rynku bardzo poszukiwani, a nie zawsze kontraktuje się liczbę świadczeń, o którą placówski się starają - przyznała dyrektor Jabłońska-Zarębska. Bywa też, że chorzy sami blokują kolejkę.
∨ Czytaj dalej

- Pacjent, który w danym dniu nie może skorzystać z ustalonego terminu wizyty, ma możliwość jej telefonicznego odwołania, ale nie zawsze to czyni. W ten sposób jeden pacjent utrudnia dostęp do specjalisty drugiemu, oczekującemu w kolejce. W takiej sytuacji proponujemy wizytę temu, kto w danym dniu przyszedł zaplanować termin, a chciałby skorzystać od razu - zaznaczyła dyrektor Polikliniki Dąbrowskiej. Są też w ośrodku poradnie, które przyjmują bez dłuższego oczekiwania, jak np. ginekologiczno-położnicza i otolaryngologiczna. Wolne terminy ma poradnia okulistyczna, pulmonologiczna oraz dermatologiczna. Pozostała tam do realizacji niewielka ilość punktów, więc ilość miejsc jest ograniczona.

Wiele ośrodków w mieście nie dostało kontraktów na wszystkie wnioskowane świadczenia. Przychodnia Merkury nie otrzymała na ten rok kontraktu na neurologię dla dorosłych oraz diabetologię. Wszystkie poradnie ośrodka przy ul. Adamieckiego są oblegane przez pacjentów, a średni czas oczekiwania na wizytę wynosi od miesiąca do trzech. Spore emocje wzbudziła także likwidacja poradni wad postawy w dąbrowskim szpitalu, jedynej w mieście. Placówka zawiesiła bezterminowo działalność tej poradni z powodu braku kontraktu z NFZ. Tymczasem mieszkańcy nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. - Moja wnuczka dostała skierowanie do tej poradni. Za pierwszym razem niczego nie załatwiłem. Za drugim razem powiedziano mi, najbliższa poradnia wad postawy znajduje się w Czeladzi - mówi Ryszard Żabicki.

Są problemy

Mieszkańcy Osiedla Mydlice mają problem ze znalezieniem dentysty, leczącego w ramach kontraktu z NFZ. Trzy poradnie stomatologiczne z tego terenu, dość rozległego, nie otrzymały bowiem umowy z funduszem. Poradnia przy ul. Ludowej już została zlikwidowana. W sumie ok. dwunastu poradni stomatologicznych z Dąbrowy nie otrzymało kontraktu z NFZ. Wśród odrzuconych znalazły się ośrodki znane mieszkańcom i posiadające licznych pacjentów. Wybrano natomiast 22 miejsca stomatologicznych świadczeń, najwięcej w dzielnicy Gołonóg. WIAN

Neurologia oraz laryngologia

Brak przejrzystych reguł wyboru placówek i skomplikowana procedura, która nie zawsze brała pod uwagę dobro pacjentów sprawiła, że nie wszystkie placówki otrzymały w tym roku prawo świadczeń usług laryngologicznych i neurologicznych w naszym mieście. NFZ odrzucił m.in. ofertę Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej "Na Cedlera" w dzielnicy Gołonóg. Choć w ubiegłym roku poradnia laryngologiczna udzieliła tu 3 tys. porad, a neurologiczna ponad tysiąc.

Dlatego pacjenci nie wiedzą często, gdzie mogą szukać pomocy specjalistów. Dziś z bezpłatnych porad laryngologicznych i neurologicznych w Dąbrowie Górniczej można skorzystać więc w placówkach: Szpital Specjalistyczny (ul. Szpitalna 13), NZOZ "Medico-Ząbkowice" Sp. z o.o (Osiedle Robotnicze 6), NZOZ Poliklinika Dąbrowska (Al. J. Piłsudskiego 92). Laryngolog przyjmuje też w: NZOZ Ośrodek Medyczny Mistaza (ul. Długa 34A), NZOZ Przychodnia "Merkury" Sp. z o.o. (ul. Adamieckiego 13), NZOZ "Nowa Radiologia" s.c. (ul. Piłsudskiego 34/634). Neurolog przyjmuje też w: NZOZ Lumo-Med s.c., (Kasprzaka 46). PAS

Opieka nocna

Mydlice Według informacji NFZ, nie ma obecnie żadnych zmian, w porównaniu z ubiegłym rokiem, dotyczących nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Sprawują ją w mieście Szpital Specjalistyczny oraz Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej ,,Zdrowie". WIAN



Anna Polewiak Anna Polewiak
źródło: Dziennik Zachodni

Więcej na temat

Komentarze (11)

avatar
avatar
telefonistka (gość)

graniczy z cudem dodzwonienie się na jakikolwiek możliwy podany numer.XXI wiek i nie możesz zadzwonić i zapytać czy w danym dniu przyjmuje lekarz zwłaszcza że na wyznaczona wizytę czekasz...3 miesiące,albo pół roku.chore to wszystko,tam nikt nikogo nie kontroluje,samopas się zrobił w przeciągu ostatnich lat.ale reklamę polikliniki znajdziesz wszędzie,jak ładnie zachęcają do składania deklaracji i korzystania z usług.

avatar
Pacjent (gość)

Rekordzistką w notorycznym spóźnianiu się do przyjmowania pacjentów jest Pani Ewa Gawron gastrolog. Leczę się w Poliklinice u kilku lekarzy, którzy stawiają się zazwyczaj o wyznaczonym czasie. Wiem też, że każdy może się spóźnić, ale to co wyprawia ta lekarka, to jest rzeczą niepojętą. Proszę zrobić z nią wreszcie porządek.

avatar
doświadczony pacjent (gość)

jak cię nie interesuje czy lekarz ma kwalifikacje i jest obojętne kto Cię leczy to możesz chodzić spokojnie nawet do znachora.Ja wolę lekarza z pełnymi kwalifikacjami a nie takiego ,który jest bez właściwej specjalizacji i bez dobre sprzętu.

avatar
abc (gość)

Tusk i cała szlachta z nim związana zrobiła przez ostatnie lata taki burd.. z Polski że szok...I teraz robią pseudo rankingi że mają wysokie poparcie... A jakie poparcie mają wystarczy spojrzec na komentarze na necie na różne tematy...

avatar
dąbrowianin (gość)

Faktycznie ostatnio na panią Ewę Gawron, lekarza gastrologa czekaliśmy ponad godzinę. Nie jest to pierwsze spoźnianie się tej lekarki. Jeżeli tak ma być, to uważam, że nie powinien być z nią podpisywany kontrakt. Niech idzie lekceważyć pacjentów, gdzie indziej.

avatar
Kato (gość)

Byłoby dobrze gdyby pani prezes Polikliniki częściej sprawdzała pracę specjalistów, którzy przyjmują pacjentów. Rekordy w nietermnowym czasie przyjmowania bije pani Ewa Gawron, lekarz gastrolog. Przychodzi zawsze godzinę albo dwie po czasie rozpoczęcia przyjmowania pacjentów i nawet nie przeprosi za to. Uważa, że jej wszystko wolno. Czy tak powinno to wyglądać. Oczekuję reakcji pani prezes, na tak haniebne podchodzenie do obowiązków slużbowych.

avatar
chory pacjent (gość)

Mnie to nie obchodzi czy ktoś się uczy czy nie uczy . Ja płacę i to nie mało i za przeproszeniem mam to w d... czy sobie zasłuzył zakład na dofinansowanie czy nie , bo jedni sobie nabijają kasę kosztem drugich , jakim prawem? Ja idę do lekarza to chcę mieć darmowe leczenie , albo dofinanasowane , bo PŁACĘ CO MIESIĄC SKŁADKI i nie interesują mnie układy i układziki , Jak mam płacić za swoje leczenie to po co NFZ , więc pytam gdzie pieniądze , dlaczego zawsze ma cierpieć chory pacjent

avatar
doświadczony pacjent (gość)

czas na podnoszenie kwalifikacji i uzupełnianie sprzętu się skończył.Część przychodni zamiast inwestować w wysoką specjalizację i sprzęt spokojnie wszystko przejadała.Okazało się ,że tym razem było faktyczne sprawdzam i odpadli.Na pewno to jakiś problem dla pacjentów ale znacznie większym problemem leczenie się u tz.lekarza specjalisty który ileś tam lat temu zrobił jedynkę,siedzi kupę lat tylko w przychodni a o dwójce nawet nie pomyślał.Nowego sprzętu nie mają bo nawet nie wiedzą ,że taki jest.No i jak u takich można się leczyć? Artykuł napisany na skróty bez zagłębiania się w to o co tak naprawdę chodzi.

avatar
Barbara (gość) zuzia

Głosowałam na PO ja i wielu innych, bo nie chciałam Kaczyńskiego , a teraz co mam w zamian wzrost wszystkich opłat, nie będę głosować już na PO ,masz Zuzia rację jest coraz gorzej ,ale ten kto ma pełne kieszenie nie zrozumie tego z pustymi :(

avatar
zuzia (gość) Barbara

Zapytaj o to Tuska na którego głosowałaś. Od maja zabiera młodym kasę z OFE. Benzyna po 5 zeta. Cukier też. Popatrz po ile jabłka bo b;lisko 5 zeta itd. Głosój na PO. Nikt Ci nie da tyle ile obieca PO.

avatar
Barbara (gość)

To na co idą nasze składki , co to jest ? gdzie pieniądze . Jak mamy płacić to niech zlikwidują NFZ!!Co się dzieje z naszymi pieniędzmi . My płacimy składki . Gdzie pieniądze????

Wybierz kategorię