Nowelizacja ustawy o RTV wzbudza spore kontrowersje Nowelizacja ustawy o RTV wzbudza spore kontrowersje

Nowelizacja ustawy o RTV wzbudza spore kontrowersje. (© fot. Grzegorz Jakubowski. )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Ciekawie zapowiada się publiczne wysłuchanie projektu Platformy Obywatelskiej dotyczące nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, które odbędzie się w Sejmie już po wyborach prezydenckich, 6 lipca.

I to nie tylko dlatego, że PSL stawia swoje warunki i domaga się poprawek w tym projekcie. Również i lewica zgłasza swoje wątpliwości, twierdząc, że przecież projekt Sojuszu Lewicy Demokratycznej od dawna jest złożony w Sejmie, a PO ze swoją nowelizacją, mówiąc kolokwialnie, wepchnęła się poza kolejnością. Ale przede wszystkim na to wydarzenie szczególnie przygotowują się twórcy i ludzie kultury. Jak się dowiedzieliśmy, do głosu zapisało się już 20 osób związanych ze środowiskami twórczymi. Chcą oni przypuścić zmasowany atak na tę nowelizację.

- Zajęliśmy już 20 miejsc po kolei, zdając sobie sprawę, że każdy z nas dostanie po ok. 2 minut na wypowiedź. Jeśli tak się zdarzy, nasze uwagi rozpiszemy na wszystkie osoby - mówi nam jedna z osób z Komitetu Mediów Publicznych.

Twórcom nie podoba się to, że w projekcie skreślono zadania mediów publicznych w kwestii dotyczącej misji. W specjalnym apelu, jaki wysłali do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, argumentują, że jeśli taki kształt ustawy miałby wejść w życie, to zwalnia on media publiczne od tego, aby współtworzyły polską kulturę, chroniły język polski, produkowały programy nie tylko dla Polonii, ale również na własne potrzeby. Kolejną sprawą, którą również podnosi PSL jest kwestia finansowania mediów publicznych.

- Rozumiemy, że nowelizacja tej ustawy musi wejść w życie szybko, aby była ciągłość legislacyjna. Zwłaszcza, że ustawa twórców wciąż jeszcze jest niegotowa, to minimum pół roku prac, nie może więc teraz być pata legislacyjnego - mówi poseł Tadeusz Sławecki, który z ramienia PSL został skierowany do prac nad ta ustawą.

Platforma Obywatelska chce, aby rady nadzorcze Telewizji Publicznej składałyby się z trzech przedstawicieli wyznaczanych przez trzech ministrów: skarbu, kultury i finansów. A czterech kolejnych członków wskazywałyby uczelnie. Proponuje, żeby w telewizji rady nadzorcze składały się z czterech osób wybieranych w konkursach, a także z trzech przedstawicieli resortów: skarbu, finansów i kultury. W radiu zaś trzy osoby wybierane byłyby w konkursach, a dwie wyznaczaliby ministrowie skarbu i kultury. Ale poseł Tadeusz Sławecki zauważa, że diabeł tkwi w szczegółach.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    egon (gość)

    Proszę Was idźcie 4 lipca na wybory i tak zagłosujcie żeby po wyborach pierwsza dama nie srała do kuwety.

    uy6 (gość)

    PODATEK KATASTRALNY -- to nic śmiesznego -- ostudzi gorące głowy, ale już będzie za późno! NIE BĘDZIE ZMIŁUJ! Komorowski to NIE pro-społecznie zorientowany Kaczyński! Każdy, kto coś ma wartościowego zapłaci; oczywiście Palikot, czy Miro zostaną z tego zwolnieni, jako zasłużeni! Post Scriptum: warto zobaczyć kreskówkę o Kandydacie: www.youtube.com/watch?v=7qbKCzTqKMk&feature=topvideos PRZEKARZ DALEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!