Kary dla alkoholowej recydywy będą surowsze Kary dla alkoholowej recydywy będą surowsze

Kary dla alkoholowej recydywy będą surowsze. (© fot. Rafał Meszka.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nie pomagają alarmujące statystyki policji, groźby więzienia, napomnienia duchownych ani ociekające krwią filmy edukacyjne. Polacy wciąż siadają za kierownicą po pijaku. Tylko w naszym regionie spowodowali w ubiegłym roku 417 wypadków. Zginęły w nich 42 osoby, a 574 zostały ranne. W tym roku 116 takich wypadków w ciągu pierwszych pięciu miesięcy pozbawiło życie cztery osoby, a 149 zostały w nich ranne.

- Miarka się przebrała - mówi ks. Piotr Brząkalik, duszpasterz trzeźwości archidiecezji katowickiej, od lat zaangażowany w kampanię społecznościową "Prowadzę, jestem trzeźwy". - Czasem sprawy dochodzą do takiego punktu, gdy nie można uniknąć radykalnych kroków.

Od jutra koniec z pobłażliwością sędziów wobec drogowych zabójców! Wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu karnego. Odtąd każdy kierowca, który doprowadzi do poważnego wypadku (ofiara śmiertelna lub ciężkie obrażenia), a będzie nietrzeźwy (powyżej 0,5 promila) lub pod wpływem środków odurzających, zostanie dożywotnio pozbawiony prawa jazdy. Takie same konsekwencje będzie mieć ucieczka z miejsca wypadku - jeśli któryś z poszkodowanych poniesie śmierć lub odniesie ciężkie obrażenia.

- Do tej pory prawo dopuszczało takie orzeczenia, ale była to tylko jedna z możliwości. Teraz sędzia nie będzie mógł wydać innej decyzji - podkreśla podinsp. Robert Piwowarczyk ze śląskiej drogówki.

Odstąpienie od takiego wyroku będzie możliwe tylko w razie udowodnienia, że kierowca siadł za kółkiem z powodu wyższej konieczności (np. z powodu dowozu ciężko chorego do szpitala).

Od jutra są też ostrzejsze kary dla recydywistów, którzy siadają za kółkiem, mimo sądowego zakazu prowadzenia. Do tej pory groziło im od dwóch miesięcy do czterech i pół roku pobytu za kratkami - teraz kary zostały wydłużone - zaczną się od trzech miesięcy, a skończą na pięciu latach.




42 ludzi zabili w 2009 r. pijani kierowcy na drogach naszego regionu

Czytaj także

    Komentarze (6)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    piesek policyjny (gość)

    a pozatym co się dzieje z panią redaktor marianną która to obrażała pijanych a sama zabiła faceta w swinnej jadąc pijana !! niech żuci kamieniem ten co jest bez winy , więc zamilczcie pyskacze..

    wojt (gość)

    Prawda jest taka że to pijackie rozpasanie na drogach jest efektem tego że policji jak jeszcze kilka lat wstecz kpl nie widać na drogach czy osiedlach O tym niestety wszyscy wiedzą
    Kiedys jeszcze dzielnicowi czy sluzby patrolowe kontrolowaly i wylapywaly /jeszcze tak jest po wsiach/ pijanych. Teraz lapie tylko Ruch Drog. przez te kilka godzin w sluzbie.Ktos powinien sie na górze obudzic wreszcie i zrobic wszystko max silami aby barachlo pijackie wylapac.

    dziki (gość)

    Jak ma być dobrze w polsce i bezpiecznie skoro pijany poseł pisze ustawę na pijanych kierowcóTrzeżwy by się dobrze zastanowił,dopiero napisał.W Polsce nie ma ani jednej ustawy,którą by napisała trzeżwa głowa.Dlatego mamy taki porządek w prawie!!!!!!!!

    pomysłowy (gość)

    Na pijanych kierowców dobrą metodą byłby również przepadek samochodu na rzecz państwa i to bez względu na to czyją jest własnością. Ktoś kto nie ma prawa jazdy i tak może jeździć, a bez autka nie da rady. Samochody pozyskane w ten sposób przeznaczałoby się np. dla instytucji pozarządowych opiekujących się poszkodowanymi w wypadkach drogowych, lub pieniądze uzyskane z ich sprzedaży przeznaczałoby się na leczenie takich poszkodowanych.