Adrian Piątek (czarny strój) zdobył dla Unii Strzemieszyce 12 bramek w sezonie, tak jak Szymon Topolski Adrian Piątek (czarny strój) zdobył dla Unii Strzemieszyce 12 bramek w sezonie, tak jak Szymon Topolski

Adrian Piątek (czarny strój) zdobył dla Unii Strzemieszyce 12 bramek w sezonie, tak jak Szymon Topolski (© Tomasz Szymczyk)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W ostatniej kolejce ligi okręgowej, w dąbrowsko-czeladzkim pojedynku, Unia Strzemieszyce ograła CKS Czeladź, a Unia Ząbkowice zdobyła trzy punkty w Piaskach

W ostatniej kolejce rozgrywek ligi okręgowej do Strzemieszyc przyjechał CKS Czeladź. Goście, na ławce których siedział tylko jeden rezerwowy, zaczęli spotkanie z lekką przewagą, ale to podopieczni Roberta Stanka pierwsi zaczęli stwarzać sytuacje bramkowe. W 21. minucie prowadzenie mógł zdobyć Mateusz Gadowski, ale bramkarz wybił piłkę nad poprzeczkę. Marzenia Unii ziściły się niecałe 15 minut później, kiedy czeladzki bramkarz skapitulował po golu kapitana strzemieszyczan Krystiana Kowalczyka. Tuż przed przerwą podwyższyć mógł Szymon Topolski, ale po rogu główkował nad poprzeczką.

Po zmianie stron goście zaczęli dążyć do wyrównania. W bramce Unii pewnie bronił jednak Piotr Iwaniuk. Po raz drugi skapitulował natomiast golkiper CKS-u. W 80. minucie piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki po uderzeniu Rafała Nowaka. Unia pokonała CKS 2:0 i kończy sezon na 3. miejscu w tabeli.

- Własne boisko nam służy, mecze u nas wychodzą nam w miarę dobrze. Sezon był ciężki, ale wydaje mi się, że na 3. miejsce zasłużyliśmy, bo drużyna walczyła cały sezon - mówił po meczu zawodnik Unii Wojciech Wikliński. - Chciałem podziękować drużynie za wolę walki. Sezon był dla nas udany - zdobyliśmy Puchar Polski podokręgu i za-jęliśmy 3. miejsce w lidze. Przez napięty terminarz wkradło się zmęczenie, ale najważniejsze, że ostatni mecz w sezonie zakończyliśmy zwycięstwem - podsumował z kolei szkoleniowiec klubu ze Strzemieszyc Robert Stanek.

W tym samym czasie na boisku w Piaskach Unia Ząbkowice grała z miejscowym Górnikiem. Dąbrowianom udało się rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść już w I połowie. W 14. min gło-wą bramkarza Górnika pokonał Piotr Zarychta, a nieco ponad kwadrans później jego wyczyn powtórzył Hubert Gmaj. Ząbkowiczanie mogli jeszcze podwyższyć, ale piłka mijała światło bramki bądź górą był golkiper Górnika.

- Uważam, że wiosną moi zawodnicy grali lepiej niż jesienią, jestem zadowolony zwłaszcza z końcówki rozgrywek. Mam niedosyt, ale liga była rozstrzygnięta, już dawno wyjaśniła się sytuacja awansów i spadków. Graliśmy dla klubu i dla kibiców - ocenia sezon trener Zdzisław Kowalski.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!