31 marca japońska grupa Asahi sfinalizowała zakup należących wcześniej do SABMiller firm w Europie Centralnej oraz ich marek. Japończycy będą teraz właścicielami takich marek jak Tyskie, Lech czy Pilsner Urquel.

Japończycy kupili Kompanię Piwowarską. Są teraz właścicielami Tyskiego, Lecha, Pilsnera...

Pod koniec marca Komisja Europejska wydała zezwolenie na połączenie SABMiller i AB InBev – dwóch największych firm piwowarskich na świecie. Dzięki temu powstała nowa grupa o nazwie Asahi Breweries Europe Ltd. Jej centrala regionalna zlokalizowana będzie w Pradze.

- Minione 24 miesiące były dla naszej firmy czasem transformacji. W październiku 2016 Asahi sfinalizowało przejęcie firm we Włoszech, Holandii i Wielkiej Brytanii, które należały do niedawna do SABMiller, a wraz z nimi przede wszystkim marek Peroni, Grolsch i Meantime. Teraz dodaliśmy do tego portfela środkowoeuropejskie przedsiębiorstwa SABMiller. Dzięki tej transakcji firma Asahi może z dumą mówić o połączeniu sił ze światowej klasy browarami, z których wywodzą się czołowe marki piwa, takie jak Tyskie, Lech, Timisoreana, Dreher, Ursus, Saris i oczywiście Pilsner Urquell, czyli pierwszy na świecie złoty lager – skomentował Ryoichi Kitagawa w imieniu Asahi Group Holdings Ltd.

Jak podkreślono, smak piwa Tyskiego nie zmieni się. Zmiana dotyczy wyłącznie stosunków własnościowych, a nie receptury piwa produkowanego w Tychach.

Również Kompania Piwowarska jest zadowolona z tego, że będzie stanowić część grupy z ponad stuletnią tradycją warzenia piwa.

- Dla naszej firmy i marek piwa jest to naprawdę fascynujące wydarzenie. Jestem pewien, że dzięki dzieleniu się wiedzą i doświadczeniem w doskonaleniu zarządzania, a także w zakresie produkcji i sprzedaży marek piwa, korzyści odniesie zarówno Asahi, jak i Kompania Piwowarska. Jestem głęboko przekonany, że pomoże to nam w realizacji strategii i wzmacnianiu wiodącej pozycji rynkowej – podsumował Andrew Highcock, prezes Kompanii Piwowarskiej.

Biznes

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gość (gość) (plakacsiechce)

Co ty chcesz tam bezcześcić jak tyskie to syf już od dawna? Chyba w życiu nie piłeś piwa skoro dla ciebie tyskie to szczyt marzeń smakowych. Poczytaj sobie jak się robi piwo w koncernach a jak się warzy piwo w małych lokalnych browarach. Ja już od dawna koncernowego podłego "piwa" nie piję. Życie jest zbyt krótkie żeby pić kiepskie piwo.

gość (gość)

Pilsner Urquell pisze się przez dwa "l" na końcu ty tumanie redaktorzyno.
Poza tym takie piwa jak tyskie żubr to koncernowe lagery o podłym smaku który zadowala żuli albo biednych ochlejów. To są wszystko piwa warzone metodą HGB. Najlepsze piwa które smakują jeszcze przyzwoicie są warzone w otwartych kadziach jak. np. "Brackie" z genialnego browaru w Cieszynie. Japończyk to tak się zna na piwie że tyskie pójdzie na dno, zresztą cały czas idzie.

plakacsiechce (gość)

jak mozna tak zbeszczescic Tchy, Tyskie. Co tu teraz pic chyba woda ino. Samuraje spindola calo procedura.