Przy zbiórce owoców można nieźle zarobić Przy zbiórce owoców można nieźle zarobić

Przy zbiórce owoców można nieźle zarobić (© Fot. 123rf )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czy smakuje pani jogurt z kawałkami owoców? - być może z takim pytaniem zadzwoni do Ciebie nastolatek, który właśnie podpisał pierwszą w życiu umowę z pracodawcą.

Tegoroczny rynek zatrudnienia jest dla młodzieży zdecydowanie ciekawszy niż w latach poprzednich - płace też są wyższe, a szefowie firm obiecują nawet premie dla najlepszych. W samych tylko Katowicach do Wojewódzkiego Hufca Pracy zgłosiło się już 650 młodych ludzi. Do dyspozycji mają 350 ofert. W pomorskim oddziale na wczoraj było 100 ofert i 2200 chętnych. Najwięcej dla nastolatków, którzy mają skończone 17 lat.

- Tak jest w całym kraju. Przedsiębiorcy wolą starszą młodzież, dlatego ulotki trafiają się najmłodszym - tłumaczy Magdalena Krawczyk z Wojewódzkiego Hufca Pracy w Katowicach.

Stawka za roznoszenie ulotek to ok. 4-6 zł brutto na godzinę, podczas gdy 17-letni anonimowy ankieter telefoniczny za udział w badaniu rynku jogurtów lub serów zarobi od 9 do 10 zł netto za godzinę. Jeśli będzie pakował ciastka przy linii produkcyjnej, dostanie 6,20 zł brutto. Niepełnoletni ma także szansę na zatrudnienie przy prezentacji połączonej ze sprzedażą sprzętu sportowego, np. jako "tenis partner" (praca polega m.in. na odbijaniu piłeczki tenisowej zamocowanej na gumce). Nauka odbijania piłki trwa dzień, a tygodniowo można zarobić 200-300 zł. - Bardzo starannie dobieramy młodzież i zwykle nam się udaje. Niektórzy pracują z nami kolejny rok. Nagrodą dla najlepszych, którzy osiągną pełnoletność, są wakacyjne wyjazdy do Ciechocinka, Karpacza i Krynicy. My zapewniamy im noclegi i wakacje, a oni sprzedają nasz produkt - mówi Jadwiga Wewióra z firmy Mago w Katowicach, która na stałe współpracuje z OHP.

Na Pomorzu oferta jest bardziej urozmaicona, ale najlepsze ogłoszenia znikają w ciągu kilku chwil. - Mamy ofertę wykładania towaru na półkach w supermarkecie dla szesnastolatków, była też praca w myjni ręcznej i sprzedaż okularów słonecznych, ale obie zniknęły tak szybko, jak się pojawiły. Szukają jeszcze małolatów do sprzedaży hot-dogów. Dziennie można zarobić 50-60 zł netto razem z prowizją za obrót - wyjaśnia Barbara Mordawska z Młodzieżowego Biura Pracy w Gdańsku. I dodaje, że każdy uczeń, nawet mieszkający na drugim końcu Polski może szukać zajęcia poprzez ich biuro. - Wystarczy wejść na naszą stronę internetową i zgłosić się na przykład mejlowo - dodaje.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    ela jakUBiak (gość)

    I zamiast wakacji płatnych, pogonią ich do roboty z łopatą w ręce, by wały odbudowali i nowe zbiorniki retencyjne ryli. Szkoda wielka ! No, ale sprawiedliwość choć nierychliwa to zawsze nadejdzie, ta sprawiedliwa

    LUCYNA z PO (gość)

    PODATEK KATASTRALNY -- to nic śmiesznego -- ostudzi gorące głowy, ale już będzie za późno! NIE BĘDZIE ZMIŁUJ! Komorowski to NIE pro-społecznie zorientowany Kaczyński! Każdy, kto coś ma wartościowego zapłaci; oczywiście Palikot, czy Miro zostaną z tego zwolnieni, jako zasłużeni! Post Scriptum: warto zobaczyć kreskówkę o Kandydacie: www.youtube.com/watch?v=7qbKCzTqKMk&feature=topvideos PRZEKARZ DALEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!