Szpital Dąbrowa Górnicza: związki zawodowe złożyły zawiadomienie w prokuraturze

Szpital Dąbrowa Górnicza. Czy Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewicza balansuje na krawędzi, pacjenci nie mogą liczyć na należytą opiekę zdrowotną, a decyzje finansowe podejmowane są z naruszeniem prawa? Co do tego nie mają wątpliwości związkowcy z dąbrowskiej lecznicy, którzy złożyli zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala.

W dąbrowskim szpitalu trwa obecnie kontrola
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

W dąbrowskim szpitalu trwa obecnie kontrola (© PAS)

Szpital Dąbrowa Górnicza: związki zawodowe złożyły zawiadomienie w prokuraturze



Zawiadomienie złożył Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Ochrony Zdrowia w Publicznych i Niepublicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Górniczej. Co zarzucają dyrektorowi? To, że kierując szpitalem i będąc zobowiązanym do zajmowania się jego sprawami majątkowymi przez nadużycie udzielonych mu uprawnień, a też niedopełnienie ciążących na nim obowiązków wyrządza szpitalowi znaczną szkodę majątkową.

Jak podkreślają związkowcy wielokrotnie zwracali uwagę na nieprawidłowości zarówno dyrektorowi szpitala jak i osobom odpowiedzialnym za jego pracę.

– Dokonywaliśmy tego zarówno drogą pisemną i również ustnie w rozmowach bezpośrednich. Sporządziliśmy także dokument w postaci: „ Informacji dotyczącej Jednoosobowego Zarządzania Szpitalem Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza, z którym to dokumentem zapoznaliśmy władze miasta Dąbrowa Górnicza – podkreślają związkowcy. – Niestety nie przyniosło to żadnego skutku, a teraz sytuacja jest już naprawdę dramatyczna. Wszędzie panuje chaos, na wszystko brakuje pieniędzy albo odmawia się nam ich przyznania na podstawowe rzeczy, bez których nie mogą normalnie funkcjonować szpitalne oddziały. Do tego wiele decyzji finansowych podejmowanych jest z naruszeniem przepisów, dlatego główna księgowa odmówiła sygnowania takich decyzji, które związane są z przetargami na kilkaset tysięcy złotych, a cała sprawa trafiła właśnie do prokuratury. Czek
∨ Czytaj dalej

a nas strasznie ciężki koniec roku. Pracuję tu już 26 lat, ale takiego bałaganu jeszcze tu nie było. Teraz liczy się tylko budowa Zagłębiowskiego Centrum Onkologii, które ma wkrótce przyjąć pierwszych pacjentów, a pozostała część szpitala jest w tragicznym stanie. Mamy poparcie innych związków zawodowych, wszyscy nas wspierają, wszyscy życzą powodzenia. To o czymś świadczy. Mam nadzieję, że po kontroli komisja z Urzędu Miejskiego podejmie odpowiednie decyzje – mówi Józefa Adamczyk, przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia w Publicznych i Niepublicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Górniczej.

Szpital Dąbrowa Górnicza: łamanie prawa, sprzęt zamiast pomagać niszczeje?



W zawiadomieniu do prokuratury związkowcy wskazują na przekroczenie uprawnień przez dyrektora w sprawach dotyczących organizowania i prowadzenia inwestycji w postaci Zagłębiowskiego Centrum Onkologii, która jest w toku. Ich zdaniem narusza przepisy wynikające z ustawy - Prawo Zamówień Publicznych. Takie naruszenie jak podkreślają miało miejsce już przy wyborze z wolnej ręki kancelarii prawnej, która odpowiedzialna jest za nadzór prawny nad procedurami dotyczącymi wyboru ofert oraz realizacji przez niego prac. Jeśli chodzi o samego wykonawcę to według ich wiedzy doszło ze strony dyrektora do zlecenia robót nie objętych zamówieniem w trybie tzw. protokołów konieczności, co zrodziło po stronie szpitala bardzo znaczące zobowiązania.

– We wskazanej wyżej Informacji podaliśmy inne przykłady nieprawidłowości w realizacji projektów inwestycyjnych przez dyrektora dotyczące budowy garaży i wielopoziomowego parkingu, gdzie doszło do wypowiedzenia umowy dzierżawcom w efekcie czego opustoszałe powierzchnie są wolne do dziś, a szpital traci kilkadziesiąt tysięcy złotych , które mógłby uzyskać tytułem czynszu dzierżawnego. Znaczącym przykładem niegospodarności dyrektora jest również wyłonienie firmy wykonawczej, która miałaby przygotować wnioski o pozyskanie środków finansowych z tzw. Funduszy Norweskich. Pierwsza z wyłonionych w postępowaniu przetargowym firm była gotowa wykonać taką pracę za ok. 9 000 zł. Brutto, ale decyzją dyrektora rozpisano kolejne postępowanie , w którym wygrała firma oferująca za tę samą usługę kilkadziesiąt tysięcy złotych – podkreślają związkowcy.

Jak podkreślają ich niepokój budzi również podejmowanie przez dyrektora głęboko nieprzemyślanych decyzji, co do zakupu sprzętu medycznego. Zakupiony w 2007 r. nóż harmoniczny za kwotę 93 000 zł. nigdy nie był używany, podobnie jak zakupiona w 2010 r. „ Diatermia” dla potrzeb Zakładu Rehabilitacji. Niedawno rozstrzygnięto przetarg na sprzęt do pracowni histopatologicznej na kwotę 650 000 zł, choć pracownia taka nie ma jeszcze żadnej lokalizacji.

Szpital Dąbrowa Górnicza: trwa kontrola, poczekajmy na jej wyniki



Co na to wszystko miasto, które jest organem założycielskim dąbrowskiego szpitala i powinno kontrolować na bieżąco jego działalność?
– Informacje o uwagach jednego ze związków zawodowych względem dyrektora szpitala do Urzędu Miejskiego dotarły już w pierwszej połowie listopada. W odpowiedzi prezydent powołał zespół, który od 20 listopada pod kierownictwem naczelnika wydziału nadzoru właścicielskiego i kontroli wewnętrznej Urzędu Miejskiego prowadzi w szpitalu kontrolę z zakresu między innymi zarządzania czy wydatków. Wyniki kontroli powinny być znane pod koniec stycznia i dopiero po zapoznaniu się z nimi podejmowane będą ewentualne dalsze decyzje – informuje Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy dąbrowskiego Urzędu Miejskiego.

O spokojnym podejściu do sprawy mówi też dyrektor dąbrowskiej lecznicy. – Zapewniam, że nie zrobiłem niczego wbrew przepisom i nie mam się czego wstydzić. W szpitalu trwa obecnie kontrola, tak więc poczekajamy do jej zakończenia, wtedy będziemy mogli odnieść się do konkretów – mówi dyrektor Zbigniew Grzywnowicz. – Cała sytuacja sprowadza się do prywatnej walki jednej osoby w obronie swojej córki (główna księgowa szpitala - przyp. red.), a z ubolewniem trzeba przyznać, że odbywa się to z wykorzystaniem organizacji związkowej – dodaje.

Józefa Adamczyk nie zgadza się jednak z takim stawianiem sprawy: – To nie jest żadna prywatna sprawa, to jest nasza wspólna troska o dalsze losy szpitala – przekonuje.

Jaki będzie finał tej sprawy? Przekonamy się, ale ... już w nowym roku.






Komentarze (15)

avatar
avatar
kradna (gość)

W szpitalu kradną koce pacjentów bo karetka pogotowia przyjeżdża bez niego i trzeba dać swój a potem znika bez wieści pewnie lekarze przykrywają się jak śpią na dyżurze

avatar
1268 (gość)

Co robi personel że chorzy nie wstający z łóżka po kilku dniach leżenia w szpitalu wychodzą z odleżynami

avatar
analizator (gość)

Najbardziej wygrana bedzie przypuszczam firma, ktora przystapi do nastepnego przetargu tych pieter co juz stoja :))

avatar
PRacownik (gość) pacjentka

No niekoniecznie o własny interes, Ty jako pacjent ciesz sie tym !! Bo może dzięki temu że zaczeli się odzywać może wkońcu coś zmieni się na lepsze w tym szpiatlu !! I mówię to jako pracownik tego szpitala !!

avatar
pacjent (były) (gość)

A biorą? Kto?

Od lat nasz szpital pogrąża się w dziadowiźnie, czy ktoś w końcu zrobi z tym porządek?!

avatar
Myśli (gość)

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie, jak wielkiego zadania się podejmuje, bo będzie musiał wymyślić jeszcze dwadzieścia innych kłamstw, żeby podtrzymać to jedno.(temyśli.pl)

avatar
Zimny (gość)

Przecież dyrektore szpitla dalej jest Podraza a Grzywnowicz to tylko PO dyrektora. Jak Podraza przegra wybory prerzydenckie to wróci na stare śmieci.

avatar
BoBo (gość)

niech się wezmą za tych skur... wszystkich bo zamiast leczyć ludzi czekają tylko na prezenciki ......

Wybierz kategorię