"Nie" marketom

PATRYCJA STRĄK
Konkurencji z hipermarketami najbardziej boją się drobni kupcy z dąbrowskich targowisk.
Konkurencji z hipermarketami najbardziej boją się drobni kupcy z dąbrowskich targowisk.
W dąbrowskim magistracie złożono dwa wnioski z prośbą o opinie w sprawie planowanych na terenie gminy inwestycji. Pierwszy wniosek należy do warszawskiej spółki EL MARKET (z kapitałem zagranicznym reprezentowanej przez ...

W dąbrowskim magistracie złożono dwa wnioski z prośbą o opinie w sprawie planowanych na terenie gminy inwestycji.
Pierwszy wniosek należy do warszawskiej spółki EL MARKET (z kapitałem zagranicznym reprezentowanej przez firmę "Krokus"). Chce ona postawić obiekt handlowo-spożywczy i pawilon "Dom i Ogród" przy ulicy Piecucha. Inwestycja ma zaangażować w prace 10-15 miejscowych firm przez około 7 miesięcy i dać zatrudnienia w tym okresie 120 osobom.

Drugi wniosek złożyła firma reprezentująca spółkę LIDL, a dotyczy on planowanej budowy dużego sklepu przy ulicy Sobieskiego. Firma obiecuje 30 nowych miejsc pracy oraz m.in. budowę parkingu dla ponad 100 samochodów.

- W trakcie spotkania z kupcami pracownicy urzędu naświetlili mechanizm działania tych i podobnych firm zagranicznych, które chcą w naszym kraju budować hipermarkety na własnych gruntach. Firmy te, by ominąć niekorzystne dla nich przepisy, uciekają się do pośrednictwa prywatnych osób i firm polskich, które w ich imieniu kupują grunty i występują o pozwolenia na budowę sklepów. Gminy zaś potem mają problemy z uniknięciem kontrowersyjnych inwestycji. Taki też mechanizm był zastosowany w Dąbrowie Górniczej - relacjonuje przebieg spotkania Jolanta Kocjan, rzeczniczka prasowa dąbrowskiego Urzędu Miasta

Wacław Majek, prezes kupców z targowiska przy ulicy Poniatowskiego, przytoczył przykłady budowy marketu "Real" czy też "Kaufland", których to budowa, wcale nie dała nowych miejsc pracy, a wręcz przeciwnie, doprowadziła do likwidacji starych. Podobnego zdania byli przedstawiciel kupców z giełdy przy ulicy Kasprzaka.

- Tereny, na których planowane są te inwestycje, nie należą do gminy. Aby inwestor zagraniczny mógł je kupić od osób fizycznych lub prawnych, musi mieć zezwolenie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. A resort wymaga opinii władz samorządowych - wyjaśnia Joanna Wartak, zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w UM.

Dwa nowe sklepy wielkopowierzchniwe w tej sytuacji nie powstaną, ale być może niebawem rozpoczną się prace przy od dawna planowanej budowie "Geanta" w centrum miasta (nieopodal Huty Bankowa). Już prawie zapomniano o tej inwestycji, bo nic na placu budowy się przez długi czas nie działo. Ostatnio jednak coś drgnęło, być może dlatego, że upływa termin zezwolenia na budowę. Firma "Geant" zgłosiła rozpoczęcie robót do 30 czerwca 2003 roku. Za rozpoczęcie robót uważa się wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie, co inwestor zdążył zrobić przed upływem terminu. Tym samym zezwolenie jest ważne przez następne 2 lata. Czy powstanie jednak hipermarket w centrum? Nie wiadomo.

- Nie mam danych dotyczących otwarcia "Geanta". Budową nie zajmuje się bezpośrednio "Geant", ale w każdym mieście inny inwestor - wyjaśnia Agnieszka Kozłowska z biura informacyjnego "Geant" Polska.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: "Nie" marketom - Dąbrowa Górnicza Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie