Brną w błocie

Patrycja Strąk
Marian Wójcik, Stanisław Cypionka i Ryszard Madejczyk przed osiedlowym rozlewiskiem.
Marian Wójcik, Stanisław Cypionka i Ryszard Madejczyk przed osiedlowym rozlewiskiem.
Plac przed budynkiem nr 6 przy ul. Korczaka wygląda jak bagno. Skwer, gdzie kiedyś był chodnik, ulica dojazdowa do klatek i parking na kilkanaście samochodów - wyglądają jak wielka kałuża.

Plac przed budynkiem nr 6 przy ul. Korczaka wygląda jak bagno. Skwer, gdzie kiedyś był chodnik, ulica dojazdowa do klatek i parking na kilkanaście samochodów - wyglądają jak wielka kałuża. Gdy popada, do domu suchą nogą się nie przejdzie, a auta oblepione są glinianą mazią. W słoneczny dzień za to nad placem unoszą się tumany kurzu.

Coś drgnęło

- Przed wakacjami rozpoczęły się prace przed budynkiem. Wykopano pośrodku olbrzymi rów. Przez trzy miesiące nie mogło tu wjechać żadne auto. Moja żona jest w ciąży i gdybym potrzebował wezwać karetkę pogotowia, nie mogłaby ona podjechać pod klatkę. Żadnego dojazdu - mówi młody mieszkaniec bloku przy ul. Korczaka 6.

Sęk w tym, że jeszcze niedawno na placu przed budynkiem było całkiem ładnie.

- Problemy z tym placem mamy od pięciu lat. Ani administracja, ani Spółdzielnia Mieszkaniowa "Lokator" nie reagują na skargi. Co chwilę plac jest rozkopywany, bo trzeba zrobić remont rurociągu wodno-kanalizacyjnego, albo naprawić linię telekomunikacyjną, jeszcze innym razem centralne ogrzewanie i tak w kółko - opowiada Piotr Kauf, mieszkaniec budynku przy Korczaka 6.

A było tak dobrze...

Kilkanaście miesięcy temu przed budynkiem zrobiono prowizoryczny parking wysypany żwirem, potem wykonano eleganckie miejsca parkingowe z kostki brukowej, a na koniec wszystko... zerwano, rozkopano i przed budynkiem powstało bagno.

- Płacimy na fundusz remontowy, a spółdzielnia za nasze pieniądze kładzie kostkę i ją potem zrywa. Dachy przeciekają, ściany pokryte są azbestem, ziemia koło bloków się zapada. A z tym placem to jak nas zostawią na zimę, to będziemy brnąć w śniegu i błocie - mówi Kazimierz Maryś, mieszkaniec bloku nr 8 przy Korczaka.

Kierownik administracji nr 6 Spółdzielni Mieszkaniowej "Lokator" zapewnia, że obecne prace, które już się zakończyły, nie będą płacone przez spółdzielnię, czyli przez samych lokatorów.

PEC nawarzył piwa

- Sprawa wygląda tak, że my przygotowaliśmy plac, zbudowaliśmy wybrukowany parking i tak miało zostać. Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej poprosiło o możliwość wymiany rur i przyłączeń do poszczególnych klatek.

Zgodziliśmy się, pod warunkiem że rozkopany plac zostanie potem przywrócony do stanu poprzedniego, czyli na nowo powstanie tu parking z kostką brukową. Ponieważ prace PEC-owi się opóźniały, w związku z tym interweniowaliśmy wielokrotnie i wysłaliśmy pismo, by do końca października plac wyglądał jak poprzednio. Jeśli tak się nie stanie, w listopadzie prace zrobimy sami, a kosztami obciążymy PEC. Na zimę nie zostawimy tak mieszkańców - wyjaśnia Fabian Szczerek, kierownik AOM nr 6 SM "Lokator".

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie