Chcą nas dobić!

Renata Cius
Jesteśmy z żoną na garnuszku ojca, pracuję dorywczo, a wszystko co zarobię, oddaję spółdzielni - mówi Janusz Olczak
(z prawej). Na zdjęciu z sąsiadem, Józefem Ziębą.
Jesteśmy z żoną na garnuszku ojca, pracuję dorywczo, a wszystko co zarobię, oddaję spółdzielni - mówi Janusz Olczak (z prawej). Na zdjęciu z sąsiadem, Józefem Ziębą.
Wyrzucają nas z mieszkania. Za eksmisję mamy zapłacić sądowi dwa tysiące złotych. Nigdy nie wyjdziemy z długów. Dlaczego dobija się biednych? - żali się Janusz Olczak z Dąbrowy Górniczej.

Wyrzucają nas z mieszkania. Za eksmisję mamy zapłacić sądowi dwa tysiące złotych. Nigdy nie wyjdziemy z długów. Dlaczego dobija się biednych? - żali się Janusz Olczak z Dąbrowy Górniczej.

W spółdzielni "Sami Swoi" Janusz Olczak ma 6 tys. zł zaległości. Ze skromnej renty Olczaków, jedynego źródła ich dochodów, komornik zabiera 100 zł miesięcznie na wynagrodzenie dla adwokata. Na życie zostaje im 200 zł.
Sprawa Olczaków toczy się od trzech lat. W grudniu ub. roku zapadł wyrok w Sądzie Rejonowym w Dąbrowie Górniczej. Eksmisja z prawem do mieszkania socjalnego - zadecydował sąd.

Wyrok odroczony

- Wyrok zapadł, gdy był okres ochronny, dlatego dali nam mieszkanie socjalne w Strzemieszycach, dzielnicy Dąbrowy Górniczej - opowiada Janusz Olczak. Pojechał z żoną na miejsce. Zobaczyli 16 metrów kwadratowych, które mieli zająć z dorosłym synem. - Tam jest grzyb, brud, smród i ubóstwo. Nie da się mieszkać. Nie chcemy poniewierać się po slumsach. Mieszkanie mamy zadbane i w dobrym stanie - mówi Olczak. Postanowili nie wprowadzać się do lokalu socjalnego. Jednak sędziowie i komornicy byli nieubłagani.

Szukał pracy

- Chcę pracować, ale nie mam gdzie. Gdy znalazłem robotę za granicą, chcą mnie wyrzucić z domu. Zarobię i zaraz im oddam wszystko co do złotówki - stwierdza Janusz Olczak. Pokazuje skierowanie do pracy w Iraku wydane przez warszawski Instal. W lipcu ma wyjechać na kontrakt.

Dziś dąbrowski Sąd Rejonowy rozpatrzy jego wniosek o oddalenie eksmisji. Wszystko zależy od dobrej woli sądu i spółdzielni.

Olczak ma 53 lata. Żyje z pracy dorywczej. - Wszędzie pytają, czy mam rentę, bo takich potrzebują do pracy. Jesteśmy na garnuszku ojca, robię dorywczo gdzie się da. Nie zawsze mi zapłacą. Jeśli wpadnie mi parę groszy, oddaję spółdzielni - opowiada.

Twierdzi, że ich dług nie jest wysoki. - Są więksi dłużnicy - podkreśla. Jego żona Grażyna od ponad 20 lat leczy się psychiatrycznie. Była pielęgniarką.

- Przez tę eksmisję żona ma lęki, myśli samobójcze, miesiącami leży w szpitalu. Doszło do wyraźnego pogorszenia jej stanu zdrowia - stwierdza pan Janusz.

W bloku Olczaków mieszka także wiceprezes spółdzielni. Zna ich sytuację dokładnie, bo są sąsiadami. - Nie chce nam pomóc. Nasze mieszkanie pewnie zostało wystawione już na sprzedaż - uważa Olczak.

Robią uniki

Zarząd spółdzielni "Sami Swoi" jest innego zdania.

- Od trzech lat nie płacą, nic nie robili, żeby uregulować długi. Ciągle obiecują, ale nic z tego nie ma. Przeciągają wyroki i grają na zwłokę. Od lat są problemy z nimi, a zaległości rosną - mówi Andrzej Jurczak, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Sami Swoi" w Dąbrowie Górniczej, sąsiad Olczaków.

- Od marca stoi wolne mieszkanie socjalne, przecież nie wylatują na bruk. Sąd wydał wyrok, a nie zarząd spółdzielni, od tego nie ma odwrotu - mówi Stefan Lubach, prezes SM "Sami Swoi". - Nie mogę im pobrać nawet pieniędzy z wkładu członkowskiego, bo takiego nie mają - dodaje wspominając okoliczności nieodpłatnego przejęcia zakładowych budynków przez spółdzielnię.

Czy Olczakowie to najwięksi dłużnicy spółdzielni?
- Zaległości czynszowe są tajemnicą. Olczakowie mają więcej długu niż sąd zasądził - oznajmił prezes Lubach.

- Nie stać nas na tworzenie miejsc pracy, to zbyt kosztowne. Muszą pogodzić się i wyprowadzić - dodał zapytany, dlaczego nie zatrudnił Olczaka, by mógł odpracować zaległości czynszowe.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie