Gospodynie świętowały

Patrycja Strąk
Na zdjęciu czlonkinie Koła Gospodyń Wiejskich, a w środku Irena Such, specjalistka od jubileuszowej uczty.
Na zdjęciu czlonkinie Koła Gospodyń Wiejskich, a w środku Irena Such, specjalistka od jubileuszowej uczty.
Z inicjatywy Piotra Kozery, prezesa Kółka Rolniczego, i przy pełnej akceptacji mieszkańców Błędowa na przełomie 1997 i 1998 roku rozpoczęło swoją działalność Koło Gospodyń Wiejskich.

Z inicjatywy Piotra Kozery, prezesa Kółka Rolniczego, i przy pełnej akceptacji mieszkańców Błędowa na przełomie 1997 i 1998 roku rozpoczęło swoją działalność Koło Gospodyń Wiejskich.

- Koło powstało dzięki panu Kozerze. Miał trochę znajomości i przywoził nam sukno, z którego szyłyśmy ubrania dla naszych dzieci. Trudno było, ale człowiek wtedy miał taką werwę i chęć do życia, że praca się sama w rękach paliła - opowiada 86-letnia Ładysława Skorus, założycielka i pierwsza przewodnicząca KGW Błędów. - Wcześniej też były ciężkie czasy. Na wsi trudno się żyło. Mój mąż poszedł na wojnę i zostawił mnie w domu, gdzie były ściany i dach, nie było okien, ani drzwi. Ku mojej radości wrócił i dopiero po wojnie rozpoczęła się prawdziwe życie, z tym, że musieliśmy wszystko budować i robić sami, własnymi rękami.

Budowały nie tylko dom kultury

W starym drewnianym baraku wokół żelaznego pieca w zimowe wieczory rodziło się życie kulturalne wsi.

Powstało amatorskie kółko teatralne, chór. Organizowano konkursy szycia, gotowania i wypieków. Wtedy też zrodziła się inicjatywa budowy Domu Kultury.

W czasie budowy członkinie Koła dokładały wszelkich starań, pomagając mężom, by jak najszybciej można było się spotykać w murowanym budynku, a nie w baraku. Powstała tam od razu świetlica i biblioteka, której kierownikiem została ówczesna przewodnicząca Koła, Maria Gruzy.

Podobnie było w latach 80., gdy panie wspierały jak tylko mogły budowę remizy strażackiej. Dziś po 55 latach od rozpoczęcia działalności mogą się pochwalić nie tylko remizą, świetlicą, ale przede wszystkim faktem, iż jednoczyły i scalały całą lokalną społeczność.

Wyjątkowo Huczny jubileusz

W sobotę właśnie z okazji jubileuszu Koła odbyła się wielka uroczystość. Najpierw w kościele, a potem w budynku świetlicy środowiskowej spotkali się prawie wszyscy mieszkańcy dzielnicy. Gości trudno było nawet pomieścić na sali. Gospodynie za to przygotowały ucztę i raczyły wszystkich śpiewem.

- Ciasta to nasza chluba. A wszystkie te pyszności to zasługa Ireny Such, naszej byłej przewodniczącej, która dziś jest moim zastępcą, ale zawsze dba o kulinarną stronę imprez. A ma sporo roboty, bo my często i chętnie prezentujemy się nie tylko w samym Błędowie, a także na dożynkach, festiwalach i różnych uroczystościach - mówi Danuta Tylec, obecna przewodnicząca KGW w Błędowie.

Danuta Tylec jest najmłodszą przewodniczącą ze wszystkich szefowych kół na terenie Dąbrowy Górniczej. Energii i witalności można jej pozazdrościć. Ma piątkę dzieci, jest aktywna zawodowo i jeszcze ma czas, by wieczorami, a nawet jak trzeba, to w środku nocy, zrobić coś dobrego dla mieszkańców Błędowa. Potrafi także dla Koła zjednać młode panie.

- To nie jest tak, że młode kobiety są zapracowane i nie mają czasu na Koło Gospodyń Wiejskich. Magda Dąbek i Małgorzata Sierka to dziewczęta, które niedawno ukończyły studia, a mimo to mają czas i ochotę, by działać z nami - dodaje przewodnicząca Tylec.

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie