Jest gminny azyl

PATRYCJA STRĄK
Schronisko przy ul. Ziołowej już jest gotowe na przygarnięcie szukających azylu. Fot.Olgierd Górny
Schronisko przy ul. Ziołowej już jest gotowe na przygarnięcie szukających azylu. Fot.Olgierd Górny
Kompletowana jest właśnie lista osób, które będą mogły zamieszkać w otwartym kilka dni temu Schronisku dla Ofiar Przemocy. - Już można się zgłaszać. Wraz z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej kompletujemy listę ...

Kompletowana jest właśnie lista osób, które będą mogły zamieszkać w otwartym kilka dni temu Schronisku dla Ofiar Przemocy.
- Już można się zgłaszać. Wraz z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej kompletujemy listę osób, które potrzebują tego typu wsparcia - wyjaśnia Jadwiga Chętkowska, Pełnomocnik Zarządu Miasta ds. Profilaktyki Uzależnień.

W piątek otwarto jedno z niewielu w Zagłębiu i długo oczekiwane w Dąbrowie Górniczej Schronisko dla Ofiar Przemocy. Pomysł powołania takiej instytucji zrodził się 1999 roku. Wtedy też rozpoczęto poszukiwanie gminnego budynku, który mógłby być przeznaczony na tego typu placówkę. Reorganizacja służby zdrowia, podczas której zlikwidowano przychodnię w Okradzionowie, umożliwiła powołanie Schroniska.
- Stał pusty budynek po przychodni, który mieszkańcy wybudowali własnymi rękami w czynie społecznym.

Szkoda, żeby się marnował i niszczał. Całe rodziny w okolicy poświęcały wolny czas, by wybudować przychodnię. Skoro jej już nie ma, może być Schronisko - wytłumaczył mieszkaniec Okradzionowa.
W 2000 roku rozpoczęto adaptację budynku przy ul. Ziołowej 28 w Okradzionowie. W lutym tego roku zakończono przebudowę obiektu, która kosztowała 500 tys. zł. Schronisko powstało dzięki miastu w ramach gminnego programu rozwiązywania problemów alkoholowych.

W Schronisku będzie mogło mieszkać od 25 do 30 osób z terenu gminy.
- Każdy, kto będzie potrzebował takiej pomocy, może się do nas zgłosić. Nieważne, czy jest to kobieta z dziećmi, czy mężczyzna. Jak się okazuje, mężczyźni także są ofiarami przemocy domowej. Płeć nie będzie dla na żadnym wyznacznikiem. Pociechy podopiecznych Schroniska będą także miały zapewnione warunki do nauki i możliwość uczęszczania do szkoły, która jest opodal - wyjaśnia Jadwiga Chętkowska.

W tego typu placówkach obowiązuje regulamin, który musi być przestrzegany. Do schroniska nie wolno wnosić ani pić alkoholu. Takie zachowanie może skutkować wydaleniem z placówki. Każde wyjście i przyjście należy zgłaszać. W zamian podopieczni uzyskują schronienie, izolujące ich od oprawców. Ponadto mają także zapewnioną całodobową pomoc psychologiczną, pedagogiczną, prawną, socjalną i pielęgniarską. Pobyt w Schronisku nie będzie kosztowny.

Opłata zależy od statusu majątkowego ofiary.
- Schronisko to nie dom, w którym można przebywać bez końca. Najdłużej można być tu 3 miesiące. Jest to czas na to, by ofiara przemocy otrząsnęła się i stanęła na nogi. Pokierować jej losem pomogą specjaliści, np. psycholog czy też prawnik, który pomoże uwolnić się od oprawcy, uregulować stosunki prawne związane z separacją czy też z rozwodem - dodaje Jadwiga Chętkowska.

Po trzech miesiącach podopieczni nie zostaną bez pomocy. Nadal będą się mogli kontaktować z pracownikami Schroniska. W przyszłości planuje się także uruchomienie dodatkowo Punktu Terapeutyczno-Konsultacyjnego w siedzibie pełnomocnika zarządu miasta do spraw profilaktyki uzależnień, który będzie swoistym uzupełnieniem dla Schroniska.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie