Kąpielisko nad Pogorią III i Pogorią I zamknięte do odwołania. Ratownicy wodni zeszli z plaży, bo bali się koronawirusa

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Latem nad Pogorią III wypoczywają tłumy. Dotychczas czuwali tu ratownicy wodni WOPR-u. Teraz także zostali wezwani w trybie awaryjnym Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Latem nad Pogorią III wypoczywają tłumy. Dotychczas czuwali tu ratownicy wodni WOPR-u. Teraz także zostali wezwani w trybie awaryjnym Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Od wtorku 30 czerwca 2020 roku zamknięte jest kąpielisko nad Pogorią III oraz nad Pogorią I w Dąbrowie Górniczej. Powód? Ratownicy wodni z Ratownictwa Wodnego RP, którzy mieli dbać o bezpieczeństwo plażowiczów, zrezygnowali z pracy, w obawie o swoje zdrowie, a do tego nie zdążyli przygotować na czas sprzętu. - Przerosło nas to wszystko – mówi Ksawery Wasilewski, prezes gliwickiego oddziału Ratownictwa Wodnego RP.

Kłopoty rozpoczęły się w miniony weekend, kiedy na plażach wokół Pogorii III pojawiło się mnóstwo osób, a do plażowania zachęcała dobra pogoda. Zgodnie z rozstrzygniętym przetargiem o zabezpieczenie kąpieliska mieli już zadbać ratownicy z Ratownictwa Wodnego RP, ale jak się szybko okazało nie mieli wystarczającej ilości sprzętu, nie było też wieżyczek, z których mieli prowadzić obserwację. Jakby tego było mało w pewnym momencie ratownicy po prostu zeszli ze swoich posterunków, motywując to obawą o swoje życie, bo na plażach były tłumy, a ich zdaniem nikt nie zachowywał wymaganego dystansu społecznego.

- Sytuacja nas przerosła. Brakowało zabezpieczeń, na plaży znajdował się tylko jeden dozownik z płynem do dezynfekcji. Miało pracować 12 ratowników plus trzy osoby dodatkowe, ale po 15 minutach część ratowników zeszła z plaży, mówiąc, że w takim tłumie nie będą pracować. Zostało tylko pięciu ratowników, więc nie byliśmy w stanie zabezpieczyć całego terenu – mówi Ksawery Wasilewski. - Do tego dopiero we wtorek przed weekendem dowiedzieliśmy się, że musimy zabezpieczyć kąpielisko, bo zostaliśmy wybrani w przetargu po rezygnacji z usług przez zwycięską firmę. Mieliśmy za mało czasu, zabrakło nam też sprzętu, no i cała ta sytuacja z zagrożeniem koronawirusem – dodaje.

W konsekwencji tego całego zamieszania Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej, które zarządza kąpieliskami nad Pogorią III, wydało oświadczenie, w którym zobowiązało ratowników z Ratownictwa Wodnego RP do wywiązania się z zapisów umowy.

Oto treść oświadczenia:

Za nami pierwszy weekend funkcjonowania kąpieliska nad Pogorią III. Kontrola kąpieliska przeprowadzona przez pracowników CSiR wykazała jednak, że podmiot odpowiedzialny za jego organizację nie oznakował kąpieliska w należyty sposób, nie posiadał odpowiedniego sprzętu i wyposażenia w ilości określonej obowiązującymi przepisami, a także w nienależyty sposób zorganizował służby ratownicze na terenie kąpieliska.

Ustalenia z kontroli zostały niezwłocznie przekazane wykonawcy, który został wezwany do uzupełnienia wykazanych braków i realizacji usługi w sposób zgodny z treścią zawartej umowy, opisem przedmiotu zamówienia zawartym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia oraz obowiązującymi w tym zakresie przepisami, wskazanymi w treści zawartej umowy.

W przypadku niewyeliminowania wykazanych nieprawidłowości Zamawiający na podstawie zapisów zawartej Umowy ma prawo rozwiązać niniejszą umowę z winy Wykonawcy w terminie natychmiastowym oraz żądać zapłaty kary umownej w wysokości 20 procent wynagrodzenia za wykonanie całego zadania.

Dziś już wiadomo, że Ratownictwo Wodne RP nie będzie w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań i nie wróci na plaże nad Pogorią III I Pogorią I.

- We wtorek 30 czerwca rano zwróciliśmy się do CSiR-u z wnioskiem o polubowne rozwiązanie umowy – przyznał Ksawery Wasilewski.

Co w takiej sytuacji zrobi więc CSiR? Sezon letni w pełni, a ratownicy właśnie wycofali się z Dąbrowy Górniczej.

- Sytuacja jest wyjątkowa. Musimy postępować zgodnie z literą prawa. Nie zgadzamy się definitywnie na polubowne rozwiązanie umowy, bowiem Ratownictwo Wodne RP wiedziało, jak ma się przygotować, jakim sprzętem dysponować, by czuwać skutecznie nad bezpieczeństwem plażowiczów – mówi Henryk Mańka, zastępca dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej. - Wezwaliśmy wykonawcę umowy do powrotu i zabezpieczania plaż we wtorek 30 czerwca do końca dnia. Jeśli ratowników nie będzie, wówczas rozwiążemy z Ratownictwem Wodnym RP umowę w trybie natychmiastowym, zgodnie ze wszystkimi konsekwencjami zapisanymi w umowie – dodaje.

Jak już ustaliliśmy ratownicy nie wrócą jednak nad Pogorię III I Pogorię I, więc rodzi się kolejny problem. Ktoś musi przecież dbać o bezpieczeństwo plażowiczów. - Na razie kąpielisko jest zamknięte, ale wiadomo, że wiele osób i tak pojawia się nad Pogorią, więc w trybie interwencyjnym, dyżurowym służbę pełnią tam na razie ratownicy WOPR-u – informuje Henryk Mańka.

Teraz CSiR musi jednak znaleźć nowych ratowników na cały sezon letni . - To fakt, musimy to zrobić jak najszybciej. Analizujemy kilka możliwości. Musimy oszacować wartość zamówienia do końca sezonu. To da nam odpowiedź na pytanie, czy możemy wyłonić nowy podmiot, który będzie zabezpieczał kąpielska nad Pogorią III, w trybie tak zwanych małych zamówień czy też będziemy musieli ogłosić nowy przetarg – wyjaśnia wicedyrektor dąbrowskiego CSiR-u

W poprzednich latach o bezpieczeństwo plażowiczów nad Pogorią III I Pogorią I dbali ratownicy wodni WOPRu, ale tym razem przetarg na świadczenie usług przegrali. Teraz zostali jednak wezwani w trybie awaryjnym. Czy zostaną na stałe? O tym przekonamy się w najbliższych dniach, a może tygodniach.

Przypomnijmy, że przetarg na zabezpieczenie plaż Pogorii III oraz obsługę przez ratowników wodnych Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej rozstrzygnęło w środę 10 czerwca br.

- Okazało się jednak, że zwycięska w przetargu fundacja D.T Sport z Leszna zrezygnowała ze świadczenia usług w Dąbrowie Górniczej. W takiej sytuacji zwróciliśmy się o uzupełnienie dokumentacji przez Ratownictwo Wodne Rzeczpospolitej, którego oferta była drugą w kolejności - mówił DZ Bartosz Matylewicz, naczelnik Wydziału Marki Miasta w dąbrowskim Urzędzie Miejskim.

Ratownicy wodni z Ratownictwa Wodnego Rzeczpospolitej (oddział w Gliwicach) mieli czuwać zarówno nad bezpieczeństwem wypoczywających nad Pogorią III oraz nad Pogorią I, gdzie okazali się od razu zwycięzcami osobnego przetargu. W przypadku patrolowania akwenu wodnego oraz czuwania przez ratowników wodnych nad Pogorią III miasto miało zapłacić za tę usługę 125 tys. 424 zł. Jeśli chodzi natomiast o zabezpieczenie plaży nad Pogorią I w Ząbkowicach kwota usługi miała wynieść 32 tys. 508 zł.

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie