Polecamy

List internauty
[3/8]

List internauty

Przyglądałem się tej dziewczynie. Widziałem, że jest bardzo zmęczona. Jak zaczęła kasować moje zakupy, to pozwoliłem sobie na żarcik typu: „córeczko ty jesteś bardzo zmęczona, ja ciebie zwalniam, idź do domu, mama przygotuje tobie coś smacznego do jedzenia i dopiero przyjdziesz do pracy.”

Zauważyłem, że żarty nie zrobiły na niej spodziewanego wrażenia; zrobiło mi się też smutno. Zakupy spakowałem, zapłaciłem i odszedłem od kasy. Zrobiłem może pięć kroków, gdy usłyszałam, że mnie ktoś woła.


Najnowsze wiadomości

reklama