Kierowca wyrzucił z autobusu rowerzystę

Piotr Sobierajski
Kuba nie pojeździł sobie autobusem.
Kuba nie pojeździł sobie autobusem.
Kilka dni temu Kuba Cukierski czekał na przystanku w okolicach dworca PKP w Ząbkowicach na ostatni, wieczorny kurs w kierunku centrum Dąbrowy Górniczej. Parę minut po godzinie 23 podjechał prawie pusty autobus linii 637.

Kilka dni temu Kuba Cukierski czekał na przystanku w okolicach dworca PKP w Ząbkowicach na ostatni, wieczorny kurs w kierunku centrum Dąbrowy Górniczej. Parę minut po godzinie 23 podjechał prawie pusty autobus linii 637. Kuba wsiadł do środka z rowerem, ale... nigdzie nie pojechał. Usłyszał tylko, jak kierowca krzyknął: "Wypad! ".

Nie mógł dalej jechać

Tego dnia dziewiętnastolatek z Dąbrowy Górniczej wybrał się na kilkugodzinną wycieczkę rowerową na Pogorię. Podczas jazdy odezwała się kontuzja, której kiedyś się nabawił - uraz stawu kolanowego. Ponieważ kolano zaczęło go boleć, postanowił skorzystać z komunikacji miejskiej.

- Kiedy wsiadałem do autobusu, wszystkich pasażerów można by policzyć na palcach jednej ręki. Wydawało mi się więc, że nikomu nie będę przeszkadzał i spokojnie dojadę do domu. Niestety nie zdążyłem nawet podejść do kierowcy, żeby spytać, czy muszę wykupić dodatkowy bilet. Usłyszałem tylko jak krzyknął: "wypad! ". Nie chciałem kłócić się z kierowcą, który poczuł się najprawdopodobniej panem sytuacji - opowiada Kuba.

Dlatego Kuba musiał z obolałym kolanem jechać na rowerze słabo oświetloną ulicą w pobliżu Pogorii I, gdzie nocą nie jest zbyt bezpiecznie - zwłaszcza latem, kiedy w tym rejonie jest sporo imprez suto zakrapianych alkoholem. W środku nocy dotarł do domu.

- Trudno mi zrozumieć tego kierowcę - dziwi się Kuba.

Przepisy na pokaz?

Przepisy zawarte w "Taryfie przewozu osób i bagażu w komunikacji miejskiej KZK GOP", zatwierdzone przez zarząd związku w formie obowiązującej uchwały, nie zabraniają przewożenia rowerów autobusami.


Marek Klimek, specjalista ds. promocji i informacji KZK GOP w Katowicach:

- Kierowca może zezwolić na przewóz roweru, o ile nie przeszkadza to innym pasażerom i nie stwarza zagrożenia. W takim przypadku, kiedy autobus był prawie pusty i było wystarczająco dużo miejsca, generalnie nie było żadnych przeszkód, by pasażer mógł podróżować z rowerem. Zachowanie kierowcy jest więc nie do końca zrozumiałe i trudno wyjaśnić, czym się kierował. Jedyne, co mogę zrobić w tej sytuacji, to przeprosić za zachowanie kierowcy.

W KZK GOP wiedzą, o który kurs chodzi. Kierowca ma zostać upomniany.


"Pasażerowie za zgodą kierującego pojazdem mogą przewozić odpłatnie w pojazdach bagaż inny niż określony w paragrafie 5 pkt 1 (czyli m. in. rowery - przyp. red.), jeżeli istnieje możliwość takiego umieszczenia (go - red.) w pojeździe, by nie zagrażał bezpieczeństwu, nie utrudniał przejścia, nie narażał na zanieczyszczenie lub uszkodzenie odzieży (ciała) innych pasażerów i nie zasłaniał widoczności kierującemu pojazdem" - czytamy w przepisach KZK GOP (par. 5, punkt 3 "Taryfy... ").

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie