Legiony. Superprodukcja o wielkiej miłości w czasach wielkiej nienawiści [zwiastun]

red.
"Legiony" - superprodukcja Dariusza Gajewskiego to kino przygodowe o dorastaniu, przyjaźni i miłości, z wielką historią w tle. W rolach głównych Sebastian Fabijański, Ola Wolańska i Bartosz Gelner. Dalsza część artykułu poniżej.

„Legiony” Dariusza Gajewskiego („Warszawa”, „Lekcje pana Kuki”) to opowieść o pokoleniu lat 1914-1916, które wywalczyło Polsce niepodległość. Na pierwszym planie mamy tu jednak wciągającą historię miłosną. Józek (w tej roli Sebastian Fabijański) – dezerter z carskiego wojska oraz Tadek (Bartosz Gelner), ułan i członek Drużyn Strzeleckich kochają tę samą dziewczynę - Olę, odważną agentkę wywiadu I Brygady (Wiktoria Wolańska). Burzliwy romans wystawi relacje bohaterów na wielką próbę.

Obok postaci fikcyjnych w filmie zobaczymy też wiele osób znanych z kart historii. Wśród nich są: brygadier Józef Piłsudski (Jan Frycz), rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz (Borys Szyc) i porucznik Jerzy Topór-Kisielnicki (Antoni Pawlicki). – Byliśmy niewolnikami trzech cesarzy, ale my mamy w du*ie cesarzy. Jesteśmy wolnymi ludźmi! – mówi w filmie do polskich żołnierzy porucznik Stanisław Kaszubski ps. „Król” (Mirosław Baka), bo „Legiony” to również opowieść o miłości do będącej w niewoli ojczyzny.

– Z przyczyn, których nie rozumiem, ten temat był – przynajmniej od końca II wojny światowej – niemal całkowicie pomijany. Nie zaistniał w polskim kinie, słabo w literaturze. A to kawałek naszej historii, który jest nie tylko ciekawy, ale przede wszystkim wart głębszych przemyśleń. Bo przecież było tak, że kilka tysięcy chłopców i dziewcząt rzuciło wyzwanie trzem cesarzom, uzbrojonym w potężne armie – mówi Dariusz Gajewski. – Dla mnie powstanie „Legionów” to moment, w którym Polska narodziła się od nowa. To historia, którą powinniśmy mocno przemyśleć, bo ona może być dobrym początkiem innego myślenia o nas samych – dodaje reżyser.

Film jest jedną z najdroższych produkcji w historii polskiego kina. Budżet wyniósł 27 mln zł. Na ekranie zobaczymy wiele efektownych scen batalistycznych (m.in. szarżę pod Rokitną), pościgów i eksplozji. Na planie zużyto 400 kg prochu, 20 tys. litrów paliwa i 2,5 tys. litrów płynu do wytwarzania dymu.

W produkcji wzięło udział 123 aktorów, 550 osób z grup rekonstrukcji historycznych, kilkuset statystów, 53 kaskaderów, 130 kawalerzystów oraz 220 koni. – Ten film był dla nas wielką przygodą – przyznaje Wiktoria Wolańska, czyli filmowa Ola.

Sporo pracy mieli także kostiumografowie: na potrzeby filmu uszyto 280 mundurów i czapek oraz 40 kompletów strojów cywilnych. Wśród rekwizytów używanych na planie pojawiły się m.in. autentyczna lornetka rotmistrza Dunin-Wąsowicza, a także samochód Lorraine-Dietrich z 1913 r. - podobno najstarsze jeżdżące auto w Polsce. Premiera filmu w piątek, 20 września.

"Legiony". Zobacz zwiastun filmu:

Wideo

Materiał oryginalny: Legiony. Superprodukcja o wielkiej miłości w czasach wielkiej nienawiści [zwiastun] - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cal

Kua co to za angielskie pioseneczki do tego trailera ?Kogoś poj....po???

G
Gość

Kolejna pisowska laurka? Dziekuje, postoje.

G
Gość

Nareszcie coś normalnego gdzie vega i sekielski nie maczali tych swoich brudnych łap.

N
Nieździwiony

Pytanie gdzie będzie można oglądać film LEGIONY. Te g.....ne multikina tego nie puszczają. Ale czego można innego po nich oczekiwać.......

Dodaj ogłoszenie