Miasto nie jest zainteresowane Górnośląskim Związkiem Metropolitalnym

Piotr Sobierajski
Prezydent Jerzy Talkowski (z lewej) w zasadzie podjął decyzję, ale... nie do końca. Olgierd Górny
Prezydent Jerzy Talkowski (z lewej) w zasadzie podjął decyzję, ale... nie do końca. Olgierd Górny
Wszystkie większe miasta i gminy w naszym województwie wyraziły już wstępną wolę przystąpienia do tworzącego się właśnie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ma on zająć się m.in.

Wszystkie większe miasta i gminy w naszym województwie wyraziły już wstępną wolę przystąpienia do tworzącego się właśnie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ma on zająć się m.in. promocją oraz koordynacją większych projektów infrastrukturalnych. Jak dotychczas tylko Dąbrowa Górnicza i Knurów nie są przekonane do słuszności idei, która ma zacieśnić kontakty i współpracę w naszym regionie.

Chcą, czy nie chcą?
Kiedy kwestia uczestnictwa w tworzącym się Związku pojawiła się podczas poniedziałkowych obrad Rady Miejskiej, wiceprezydent Janusz Olszówka próbował tłumaczyć, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadała.

— Nie odmówiliśmy. To nie miało miejsca. Jesteśmy na etapie rozważania tej koncepcji i musimy się zastanowić, czy chcemy należeć jako miasto do tego związku.

Okazało się to jednak nieprawdą. Prezydent miasta Jerzy Talkowski już dawno zadecydował o rezygnacji z tych planów. W adnotacji na oficjalnym dokumencie zawierającym koncepcję GZM i jego statut czytamy:

— Jerzy Talkowski, prezydent Dąbrowy Górniczej, pismem z 3 października 2005 r. poprał idee GZM, jednakże z uwagi na plany miasta związane z przystąpieniem do Transeuropejskiego Stowarzyszenia Gmin T. E. M. A. nie widzi możliwości uczestnictwa Dąbrowy Górniczej w Górnośląskim Związku Metropolitalnym.

Dlaczego gmina podchodzitak sceptycznie do współdziałania z sąsiadami?

Jak dowiedzieliśmy się w Biurze Prasowym UM kwestia uczestnictwa miasta w GZM podobno wciąż jest analizowana.

— Współpraca w ramach Transeuropejskiego Stowarzyszenia Gmin ma nieco inny wymiar i dotyczy głównie sfery kultury, a opiera się na współdziałaniu mniejszych gmin, niż te aspirujące do GZW. Na razie nie wiadomo natomiast, co konkretnie mógłby dać miastu nowy, międzygminny związeky. Zgodnie z projektem będzie on dysponował niewielkim budżetem, rzędu dwóch milionów złotych. Nie przesądzono także dokładnie, jakie będzie miał kompetencje i jaką rolę miałyby odgrywać w nim miasta zagłębiowskie. Lokalnym władzom zależy na promocji miasta i naszego regionu oraz ścisłej współpracy z sąsiadami, ale muszą być znane bliższe szczegóły tej koncepcji — wyjaśnia Jolanta Kocjan z Biura Prasowego dąbrowskiego magistratu.


Koniec z tajemnicami

Działanie władz miasta, które odgórnie i bez konsultacji z Radą Miejską zadecydowały wstępnie o odrzuceniu przystąpienia do GZM, wywołało zaniepokojenie wśród rajców. Jak podkreślali, to nie pierwszy raz, kiedy gmina znów stanęła z boku. Podobnie było w przypadku koncepcji szybkiej kolei, która ma połączyć aglomerację śląską z Zagłębiem, na czym skorzysta najprawdopodobniej tylko Sosnowiec.

— Taka decyzja pogłębi marginalizację naszego miasta, a jest to dobra inicjatywa, która może pomóc w rozwiązaniu wielu problemów naszego regionu. Decyzja odmowna prezydenta nie może nas pozbawić możliwość dyskusji na ten temat — stwierdził radny Henryk Zaguła.

Tak więc propozycja będzie jeszcze raz analizowana przez dąbrowskich rajców.

— Decyzja o przystąpieniu do GZW leży w kompetencjach Rady Miejskiej i nie wyobrażam sobie, żeby prace nad tą koncepcją odbywały się poza nią. Chciałbym, żeby do nas wpłynęły wszystkie materiały na ten temat — podkreślił Robert Koćma, przewodniczący RM.

Rajcy mają także przyjąć wniosek, w którym wyrażają zainteresowanie przystąpieniem do nowej organizacji.


Wykorzystać szanse

Na razie żadne z największych miast naszego regionu, poza Dąbrową Górniczą, nie ma obaw, że po wstąpieniu do Górnośląskiego Związku Metropolitalnego mogą zatracić zagłębiowską tożsamość. Z chęcią widzą w nim swoje miejsce Sosnowiec, Będzin, Czeladź, Jaworzno, a także znacznie mniejsze gminy, takie jak Sławków, czy Łazy. Poważne starania czynią nawet luźno związane z aglomeracją Tychy.
Jak podkreślił prezydent Sosnowca, Kazimierz Górski, dziś Śląsk i Zagłębie postrzegane jest jako bezładny układ kilku miast, które nie tylko ze sobą nie współpracują, ale konkurują i nie mają wspólnych pomysłów. Stąd idea powołania tego związku. Dzięki niemu nowe technologie, centra logistyczne i finansowe mogłyby powstawać właśnie tu, a nie w Krakowie czy Wrocławiu.



Czym się zajmą?

Górnośląski Związek Metropolitalny zamierza zająć się m.in. planowaniem rozwoju oraz wydawaniem zaleceń, dotyczących miejscowych planów zagospodarowanie przestrzennego. Będzie też pozyskiwał fundusze ze źródeł krajowych i zagranicznych na realizację wspólnych inwestycji i inne potrzeby miast członkowskich GZM. Planuje też zarządzanie niektórymi drogami, w tym Drogową Trasą Średnicową, a także sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad przedsiębiorstwami użyteczności publicznej realizującymi zadania własne samorządów tworzących GZM. W pierwszej kolejności mają być przejęte Tramwaje Śląskie SA.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie