Niepewna przyszłość klubu sportowego

Marcin Twaróg
Dariusz Zaczkowski ma nadzieję na przejęcie stadionu i uratowanie go od zapomnienia.
Dariusz Zaczkowski ma nadzieję na przejęcie stadionu i uratowanie go od zapomnienia.
Stadion w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach wkrótce może przestać istnieć, choć planowano budowę kortów tenisowych, sali sportowej, krytej trybuny i tunelu dla piłkarzy.

Stadion w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach wkrótce może przestać istnieć, choć planowano budowę kortów tenisowych, sali sportowej, krytej trybuny i tunelu dla piłkarzy. Zawalą się zrujnowane budynki, a nieużywane boisko zamieni się w łąkę. Stanie się tak, jeśli władze stowarzyszenia KS Unia Ząbkowice nie dojdą do porozumienia z Urzędem Miasta w sprawie przekazania całego obiektu. Klub chce dostać stadion na własność, a gmina robi uniki.

Roczne utrzymanie stadionu kosztuje gminę ok. 60 tys. zł. Pieniędzy brakuje na odbudowę zdewastowanych budynków.

- Gwarantuję prowadzenie klubu i zwiększenie liczby sekcji sportowych. Jestem przygotowany na utrzymanie obiektu, ale jak mam inwestować w coś, co nie jest moje? Dlatego wysłałem pismo do urzędu z pytaniem, czy istnieją możliwości jego przejęcia - mówi Dariusz Zaczkowski, prezes stowarzyszenia KS Unia Ząbkowice i jednocześnie jego podstawowy sponsor.

Sponsor całuje klamkę

Krótko przed świętami bożonarodzeniowymi otrzymał pismo od wiceprezydenta miasta z wyszczególnieniem możliwych scenariuszy przejęcia. Kilka dni później zdecydował, że chętnie kupi wszystkie budynki stadionu, a boisko przejmie w wieczyste użytkowanie. Umówił się na spotkanie w urzędzie, przyszedł i... pocałował klamkę.

- Prezydent powiedział, że w ogóle nie wie, po co do niego przychodzę i że nie zna żadnego pisma swego zastępcy. Byłem kompletnie zaskoczony. Od tego czasu wysłałem już kilka innych pism: do prezydenta, rady miejskiej. Do tej pory nie uzyskałem odpowiedzi. Niech odpowiedzą tak lub nie, to będę wiedział na czym stoję - mówi Zaczkowski, który poirytowany niezrozumiałą sytuacją podał się wraz z zarządem stowarzyszenia do dymisji.

Urząd się waha

Po kilku miesiącach intensywnej pracy z urzędu wyszło w końcu pismo do stowarzyszenia. Niestety, nie wnosi niczego nowego. Brakuje w nim wiążących decyzji.

- O warunkach przekazania gruntu w użytkowanie wieczyste klub został poinformowany pismem z dnia 14 kwietnia br. Urząd miejski nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy klub posiada środki finansowe na ten tryb przejęcia nieruchomości - informuje Józef Paw, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomości Urzędu Miasta.

Jak dowiadujemy się z pisma urzędu, w grę wchodzi nadal sprzedaż nieruchomości nawet z bonifikatą, oddanie w użytkowanie wieczyste oraz wieloletnia dzierżawa. Na wszystkie te formy rozdysponowania nieruchomości zgodę wyrazić powinna jednak rada miejska.

- I właśnie o to chodzi - mówi Dariusz Zaczkowski. - Do rady też wysłałem pismo i nadal nie mam odpowiedzi. Śmiem przypuszczać, że komuś bardzo zależy na przeciąganiu sprawy. Może ktoś myśli, że skoro mam pieniądze, to mu zagrażam. Tylko, że nie mam żadnych ambicji politycznych. Zależy mi tylko na tym klubie.


Członkowie stowarzyszenia podejrzewają, że Urząd Miasta celowo gra na zwłokę. Jeszcze przez rok ważna jest niekorzystna umowa, która zobowiązuje klub do całorocznego utrzymania płyty boiska, wycinki samosiejek wokół stadionu i dbania o jego wygląd, nie dając praktycznie nic w zamian. Jeśli stowarzyszenie pozyskałoby kolejnych sponsorów, zainteresowanych na przykład ustawieniem reklam na stadionie, pieniądze i tak wpłynęłyby na konto gminy.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie