Nieudany wyjazd do Poznania dąbrowskich siatkarek

(pas)
Dąbrowskie siatkarki (z prawej) czeka zacięta walka o utrzymanie.
Dąbrowskie siatkarki (z prawej) czeka zacięta walka o utrzymanie.
Podobnie jak w pierwszej rundzie rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet starcie między beniaminkiem z Dąbrowy Górniczej, a poznaniankami zakończyło się wygraną bardziej doświadczonych rywalek.

Podobnie jak w pierwszej rundzie rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet starcie między beniaminkiem z Dąbrowy Górniczej, a poznaniankami zakończyło się wygraną bardziej doświadczonych rywalek. Gospodynie zwyciężyły 3: 1, choć nie grały zbyt skutecznie i popełniały sporo błędów. Okazało się jednak, że to wystarczyło.

Spotkanie rozpoczęło się od od wyrównanej gry punkt za punkt, ale potem lepiej prezentowały się podopieczne Wiesława Popika, które wypracowały sobie dwupunktową przewagę (17: 15), a że dobrze spisywała się Ewa Matyjaszek dąbrowianki powiększyły jeszcze dystans i ostatecznie zwyciężyły 25: 20. To zapowiadało szansę na pierwsze od dawna punkty dla MKS. Niestety kolejna partia nie była już tak udana, choć gdyby zawodniczki beniaminka lepiej zagrały w końcówce, to mogło być 2: 0. Przy stanie 19: 17 dla rywalek zdołały jeszcze podjąć walkę, ale w końcówce trzy udane ataki Frąckowiak przechyliły szale na korzyść gospodyń. Ta partia zakończyła się wynikiem 25: 23. Identyczny wynik kibice zobaczyli na tablicy świetlnej po kolejnym secie. W ostatniej partii krótko trwała wymiana ciosów i znów poznanianki odskoczyły na kilka oczek i przewagę tę utrzymały praktycznie do samego końca. Jeszcze tylko dzięki dobrej zagrywce Magdaleny Piątek udało się nieco zmniejszyć straty, ale AZS zwyciężył 25: 22.

Po zakończonym spotkaniu Wojciech Lalek, szkoleniowiec poznańskich zawodniczek przyznał, że nie zagrały dobrego spotkania, choć taktyka była odpowiednio przygotowana, a w końcówkach setów sprzyjało im szczęście. Wiesław Popik podkreślił natomiast, że czasami jego zespół wciąż ma problemy z rozstrzyganiem decydujących piłek na swoją korzyść i cały czas musi zbierać odpowiednie doświadczenie.

Do zakończenia pierwszej rundy rozgrywek w LSK pozostało jeszcze sporo meczów, ale już dziś widać dokładnie, że walka o zajęcie bezpiecznej pozycji będzie bardzo zacięta.
Na razie najsłabiej spisują się siatkarki z Białegostoku, ale potem kilka zespołów, w tym MKS ma bardzo podobną ilość punktów, dlatego trzeba będzie już walczyć o każdą kolejną zdobycz punktową. Zwłaszcza, że powoli wychodzą z kryzysu przedostatnie w tabeli zawodniczki Centrostalu Bydgoszcz, czego dobrym potwierdzeniem była pewna wygrana 3: 0 nad Stalą Mielec.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie