Oko w oko z Kevinem

Piotr Sobierajski
Kevin Aiston starał się podpowiadać maturzystom nawet mimiką i intonacją.
Kevin Aiston starał się podpowiadać maturzystom nawet mimiką i intonacją.
Zorganizowane wczoraj w dąbrowskiej Wyższej Szkole Biznesu angielskie dyktando okazało się strzałem w dziesiątkę. Tegorocznych maturzystów, chętnych do zmierzenia się z tekstem odczytanym przez gwiazdę programu ...

Zorganizowane wczoraj w dąbrowskiej Wyższej Szkole Biznesu angielskie dyktando okazało się strzałem w dziesiątkę. Tegorocznych maturzystów, chętnych do zmierzenia się z tekstem odczytanym przez gwiazdę programu „Europa da się lubić” Kevinem Aistonem, było więcej niż wolnych miejsc.
Ostatecznie po dokładnym sprawdzeniu prac najlepszym znawcą pisowni i gramatyki okazał się Szymon Korzeniowski z III LO w Katowicach.

Co to będzie?
W zmaganiach z pułapkami języka angielskiego wzięło udział prawie 400 uczniów z ponad 90 szkół średnich województwa śląskiego i okolic, którzy walczyli o ponad 120 nagród. Jedną szkołę mogło maksymalnie reprezentować 6 maturzystów, tak więc z reguły byli to najlepsi z najlepszych.
— Warto czytać książki i czasopisma w języku angielskim, co bardzo pomaga — stwierdziły Aleksandra Chomiczewska i Martyna Wojtuszek z III LO w Katowicach.

Organizatorzy nie zamierzali im ułatwiać zadania.

— Tekst będzie podzielony na trzy części. Jedna z nich to dziennikarski news, a dwie pozostałe to fragmenty literatury. Staraliśmy się, żeby treść nie była zbyt łatwa, więc pojawi się nieco nazw własnych i zwrotów związanych z botaniką. Zainteresowanie dyktandem jest ogromne, dlatego musieliśmy wcześniej zamknąć listę uczestników — wyjaśniła Sabina Ratajczak z WSB.

Uczyć się na błędach
Nieco napiętą atmosferę w sali wykładowej WSB od razu rozładował Kevin Aiston, który do łez rozbawił uczestników dyktanda i publiczność. Wszystko za sprawą kilku anegdot i wspomnień z przeszłości, kiedy sam uczył się polskiego.

— Prawidłowej wymowy i pisowni najlepiej nauczyć się na błędach. Większość uczniów boi się w klasie podnieść rękę, by o coś zapytać, bo zaraz zostaną wyśmiani. Nic bardziej błędnego. Trzeba pytać, ćwiczyć i korygować błędy, a wtedy będzie dobrze — stwierdził Anglik, który jest już w Polsce od 14 lat.

Podczas dyktowania także starał się „rozruszać” maturzystów, czasami nawet podpowiadając znaczenie trudniejszych słówek. Przychodziło mu z łatwością, bo dwa lata temu prowadził już podobną imprezę w katowickim Spodku.

W oczekiwaniu na wyniki maturzyści wzięli udział w nietypowej lekcji angielskiego, prowadzonej przez Kevina Aistona, który w zabawny sposób opowiadał o Cockney, czyli slangu londyńskim.

W nagrodę do Londynu
Na zwycięzcę dyktanda, Szymona Korzeniowskiego z katowickiego III LO czeka już 7-dniowy wyjazd do Londynu, połączony z kursem języka angielskiego. Jego szkoła otrzyma laptop, a opiekun językowy uda się wraz z osobą towarzyszącą na 11-dniowy odpoczynek do Chorwacji.

Drugie miejsce zajął Jakub Biły z II LO w Jaworznie, a trzecie Tomasz Jarosz z III LO w Chorzowie, którzy będą mogli wziąć udział w stacjonarnych kursach języka angielskiego, a ich szkoły wzbogacą się o nowe słowniki. Zdobywcy kolejnych miejsc otrzymali interaktywne programy do nauki języka, profesjonalne słowniki, sprzęt komputerowy, filmy DVD i wydawnictwa książkowe.

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie