Orientacja na punkty

Patrycja Strąk
Sonia Kulińska, Klaudia Mustowska i Olga Witkowska podczas zmagań z odczytem mapy.
Sonia Kulińska, Klaudia Mustowska i Olga Witkowska podczas zmagań z odczytem mapy.
Dlaczego warto wziąć udział w marszu na orientację? Bo jest to zabawa, sprawdzian wytrzymałości fizycznej, umiejętności posługiwania się mapą i kompasem - mówi Katarzyna Moś z Gimnazjum nr 1.

Dlaczego warto wziąć udział w marszu na orientację? Bo jest to zabawa, sprawdzian wytrzymałości fizycznej, umiejętności posługiwania się mapą i kompasem - mówi Katarzyna Moś z Gimnazjum nr 1.

Z mapą w dłoni

Kasia, Sylwia Palik i Magda Warszakowska, choć nie liczyły na zwycięstwo i nie miały kompasu, to wyznaczoną trasę przeszły bez problemu i zmieściły się w określonym czasie. Niestety, nie znalazły wszystkich punktów, które miały zlokalizować na podstawie mapy.

VI Międzyszkolny Marsz na Orientację Zagłębia Dąbrowskiego zorganizowano tym razem w Rudach koło Okradzionowa.
Gimnazjaliści mieli do pokonania 4,2 km, a licealiści 4,7 km. Każda drużyna miała czarno-białą mapą z oznaczonymi punktami, do których trzeba było dotrzeć. Aby jednak nie było zbyt łatwo, część obszarów i punktów była wycięta z mapy, więc uczniowie musieli także dopasować je do mapy, by trafić do kolejnych punktów. Dodatkowym utrudnieniem były także tzw. LOP-y, czyli Linie Obowiązkowego Przejścia, których drużyna nie mogła ominąć.

- Marsze na orientację to odszukiwanie w terenie punktów wskazanych na mapie. Uczniowie przed wyruszeniem w teren samodzielnie muszą analizować treść mapy oraz dokonać właściwego wyboru trasy.

Wygrywa drużyna, która odnalazła najwięcj punktów i nie przekroczyła limitu czasu. To praktyczny sprawdzian ze znajomości mapy, ale i szansa na kontakt z przyrodą - wyjaśnia Tadeusz Dulias, pomysłodawca dąbrowskich marszów i nauczyciel V LO.

Liczy się satysfakcja

Chętnych, którzy mimo wolnego dnia chcą brać udział w marszach na orientację jest coraz więcej. W tegorocznej imprezie wystartowało 200 uczniów z 18 dąbrowskich szkół gimnazjalnych i średnich.

- Taki marsz jest męczący, ale po dotarciu do mety daje niesamowitą satysfakcję. Poza tym odbywa się to zawsze w innym miejscu. Maszerowałyśmy już po terenach wokół Pogorii, po pustyni w Błędowie, Ryczowie i po lasach niedaleko Okradzionowa, a raz w Smoleniu szliśmy nocą. To było niezwykłe przeżycie - mówi Iza Naleźniak z V LO.

Najlepszą drużyną wśród gimnazjalistów okazała się para z Gimnazjum nr 9, puchar tym razem przyznano uczniom z I LO. Od czasu pierwszej imprezy przez pięć lat przechodni puchar otrzymywali uczniowie z V LO. W tym roku po raz pierwszy został im odebrany.




Ranking zwycięzców

Wśród gimnazjalistów najlepszy wynik podczas marszu zdobyła para z Gimnazjum nr 9: Rafał Markowski i Konrad Nejno. Drugie miejsce zdobyli także uczniowie tego gimnazjum, Agnieszka Urbaniec i Anna Pietrzyk, a trzecie Karol Bielesza i Konrad Fecko z Gimnazjum nr 2.
Wśród licealistów królowali uczniowie I LO. im. Łukasińskiego. Najlepsze noty zdobyła para Kacper Bańka i Bartosz Matylewicz, a zaraz za nimi uplasowali się Tomasz Kowalski i Łukasz Bezpalko. Trzecie miejsce wywalczyły Paulina Wierzbicka i Grażyna Olewicz.

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie