Rachunki z kosmosu

Piotr Sobierajski
Janina Wolska nie chce płacić rachunków za energię elektryczną, ukradzioną z transformatora.
Janina Wolska nie chce płacić rachunków za energię elektryczną, ukradzioną z transformatora.
Mieszkańcy kilku domów przy ul. Robotniczej 26 przecierali ostatnio oczy ze zdumienia, kiedy okazało się, że muszą zapłacić dodatkowo za prąd od kilkuset do ponad 1,5 tys. zł.

Mieszkańcy kilku domów przy ul. Robotniczej 26 przecierali ostatnio oczy ze zdumienia, kiedy okazało się, że muszą zapłacić dodatkowo za prąd od kilkuset do ponad 1,5 tys. zł. I to nie za prąd zużyty przez siebie, ale za straty na głównym transformatorze.

Komu sieci?

Właścicielem sieci energetycznej do niedawna była Dąbrowska Fabryka Maszyn Elektrycznych Damel SA, ale w lutym magistrat przekazał nieruchomość wraz z działkami Miejskiemu Zarządowi Budynków Mieszkalnych. Zgodnie z zapisami protokołu zdawczo-odbiorczego Damel zobowiązał się do przekazania zewnętrznych sieci (linii elektrycznej napowietrznej) wraz z oświetleniem spółce ENION, a konkretnie Będzińskiego Zakładowi Elektroenergetycznemu. Do dziś jednak Damel tego nie zrobił, a lokatorzy obciążani są stratami prądu proporcjonalnie do zużytej energii elektrycznej.

- To jest niepoważne, żeby za dwa miesiące, od lutego kwietnia, przyszła mi niedopłata prawie 1,6 tysiąca złotych. I mam ją jeszcze zapłacić w dwóch ratach! Ze względu na zły stan zdrowia zużywam sporo prądu, bo mam ogrzewanie elektryczne i płacę regularnie wysokie rachunki, ale to nie może nikogo uprawniać do tego, żeby obciążać mnie kosztami strat na linii energetycznej. Linia jest stara, może się do niej podpiąć każdy, a za prąd ciągnięty "na lewo" mam płacić ja i sąsiedzi. Dlaczego? - pyta ze zdenerwowaniem Janina Wolska, mieszkająca przy ul. Robotniczej 26a.

Potwierdza to Liliana Stasikowska, która także zdziwiła się dodatkowymi rachunkami do zapłaty.

- Przez większą część roku przebywam u córki, więc w domu nie pali się światło, a urządzenia nie ciągną prądu. Choć w ogóle nie było mnie w domu w marcu i kwietniu, to przyszło mi do zapłaty ponad 30 zł.

Im więcej, tym gorzej

Mieszkańcy ul. Robotniczej 26 płacą rachunki za prąd do MZBM-u, ale gdyby sieć została naprawiona, mogliby zawrzeć indywidualne umowy z ENION-em i każdy płaciłby tylko za siebie.

- Mimo licznych telefonicznych próśb i monitów z naszej strony Damel nie naprawił sieci i nie przekazał jej ENION-owi, co pozwoliłoby na indywidualne rozliczenia mieszkańców. W związku z tym od 1 sierpnia MZBM odmówił przyjmowania faktur od Damelu za zużycie energii elektrycznej - podkreśla Ilona Duda, kierowniczka Administracji Domów Mieszkalnych nr 1 w MZBM.

Jak przyznaje, obecnie wszystkie lokale mieszkalne w tych budynkach (Robotnicza 26, 26a, b i c) rozliczane są za zużycie energii elektrycznej zgodnie z zasadami regulaminu rozliczania kosztów dostawy i zużycia energii elektrycznej.

- Odczyt głównego licznika oraz liczników w mieszkaniach dokonywany jest przez administratora budynku, pracownika Administracji nr 1. Różnica między sumą wskazań licznika głównego, a sumą wskazań liczników indywidualnych jest rozliczana proporcjonalnie do zużycia energii elektrycznej w mieszkaniach indywidualnych . Skarżąca się najemczyni ma w mieszkaniu zamontowane indywidualne ogrzewanie elektryczne, co ma duży wpływ na wysokość zużycia energii elektrycznej za okres od lutego do kwietnia 2006 roku - informuje Ilona Duda.

W końcu wyremontują

Jak się okazuje dąbrowski Damel chciał już wcześniej przekazać sieć energetyczną w rejonie ulicy Robotniczej Będzińskiemu Zakładowi Elektroenergetycznemu, ale bezskutecznie. Teraz ma się jednak wszystko zmienić i kłopoty lokatorów być może skończą się już wkrótce.

- ENION odmówił nam przejęcia sieci, bo nie była w najlepszym stanie technicznym. My zaś nie dysponowaliśmy odpowiednimi funduszami, które pozwoliłyby od razu przeprowadzić remont urządzeń energetycznych. Obecnie jest to dla nas sprawa priorytetowa i wkrótce rozpocznie się niezbędna modernizacja. Jesteśmy na etapie uzgadniania z ENION-em warunków, jakie musi spełnić projekt planowanych prac - wyjaśnia Andrzej Migas, kierownik działu inwestycji i utrzymania ruchu w Damelu.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie