Siatkarze plażowi MMKS-u dzielnie walczyli w Mistrzostwach Polski

Piotr Sobierajski
Michał Bernyś, trener Paweł Sznicer i Marcin Kantor liczą na dobry występ w finałowym turnieju w Łodzi.
Michał Bernyś, trener Paweł Sznicer i Marcin Kantor liczą na dobry występ w finałowym turnieju w Łodzi.
Marcin Kantor i Michał Kądzioła, kadeci MMKS-u Dąbrowa Górnicza, we wtorek i środę wystąpili w Rybniku w Mistrzostwach Polski juniorów w siatkówce plażowej.

Marcin Kantor i Michał Kądzioła, kadeci MMKS-u Dąbrowa Górnicza, we wtorek i środę wystąpili w Rybniku w Mistrzostwach Polski juniorów w siatkówce plażowej. Grając ze starszymi rywalami spisali się bardzo dobrze i zajęli miejsca 5/6, przegrywając walkę o medale z późniejszymi triumfatorami turnieju.

Pechowy tie-break

W krajowym czempionacie w kategorii juniorów wystartowało 16 najlepszych par w całym kraju, które wcześniej musiały przebrnąć przez gęste, eliminacyjne sito. Większość zespołów znała możliwości oraz słabe strony rywali, bo w sezonie letnim spotykali się już wcześniej na ogólnopolskich turniejach. Nie mniej jednak siatkówka plażowa jest taką dyscypliną sportu, gdzie o końcowym sukcesie może zadecydować lepsza dyspozycja dnia oraz po trosze przypadek.

Nasi zawodnicy znajdują się w ścisłej krajowej czołówce, ale tym razem mieli godnych siebie rywali. Do tego starszych, a przecież doświadczenie i zgranie także mają tutaj duże znaczenie. Kantor i Kądzioła zaczęli rozgrywki od wygranych. W bezpośrednim pojedynku, który miał zadecydować o awansie do najlepszej czwórki spotkali się z zawodnikami z Olsztyna, Jacyszynem i Pietkiewiczem. Mecz był bardzo zacięty. Obie pary wygrały po jednym secie i o wszystkim decydował tie-break. Tu znów nie brakowało emocji, ale tym razem szczęście uśmiechnęło się do przeciwników. Zwyciężyli 15: 13. Jak się potem okazało olsztynianie wygrali całe mistrzostwa, więc nasi siatkarze odpadli z silną ekipą.

- Na ostatnim turnieju moi podopieczni z nimi wygrali, ale teraz rywale byli minimalnie lepsi. Każdy trudny mecz to jednak nowe doświadczenia, które potem mogą zaprocentować. Strefa medalowa była blisko i zabrakło nam naprawdę niewiele - stwierdził Paweł Sznicer, szkoleniowiec dąbrowskich siatkarzy.

Liczy się zaufanie

Występ w Rybniku był jednak dla dąbrowskich siatkarzy plażowych jedynie kolejnym etapem przygotować do najważniejszej w tym sezonie imprezy, jaką jest Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży. Są to jednocześnie Mistrzostwa Polski kadetów w tej dyscyplinie sportu. W tym roku zawody te odbędą się w za kilka dni w Łodzi.

Jak oceniają swoje szanse dąbrowianie?

- Razem gramy drugi sezon. Trener zadecydował, że wspólnie możemy coś osiągnąć i tak już zostało. Początki nie były łatwe, ale z czasem graliśmy coraz lepiej. W ubiegłym roku w Mistrzostwach Polski kadetów zajęliśmy czwarte miejsce. Może tym razem będzie jeszcze lepiej. W tej grze liczy się zaufanie do partnera oraz regularny trening, dlatego ćwiczymy codziennie, nawet po dwa razy - mówią siatkarze.

Ostatnio wystąpili w bardzo silnie obsadzonym turnieju, gdzie bez większych problemów ograli całą krajową czołówkę.

- W finałowej szesnastce zawodów wystartowało ponad dziesięć par, z którymi zmierzymy się najprawdopodobniej w Łodzi. Udało nam się zwyciężyć, więc nie jest chyba źle. Groźnymi rywalami mogą być Szałankiewicz i Leśnicki, para ze Staszowa. Jeśli jednak zagramy swoje to może wszystko się może zdarzyć - stwierdza Marcin Kantor.

Jednymi z trudniejszych przeciwników, na jakich mogą teoretycznie trafić, będą też ich klubowi koledzy, Bernyś i Chrzanowski.

Dobry prognostyk

Występ w turnieju o Puchar Bałtyku w Pobierowie pokazał, że dąbrowianie rzeczywiście mają spore szanse na końcowy triumf w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Grali tam z najlepszymi parami w Polsce, a do tego w specyficznych dość warunkach, przy upalnej pogodzie i wiejącym wietrze. Nie przeszkodziło im to jednak wygrać w kategorii kadetów i zająć wysokie, trzecie miejsce wśród juniorów.

Nasi siatkarze dobrze spisują się także w Grand Prix w siatkówce plażowej o Puchar dyrektora dąbrowskiego CSiR-u, które jest rozgrywane w Parku Zielona.

- Treningi i udane starty w turniejach dobrze rokują przed łódzkimi finałami, ale nie należy zapominać, że konkurencja jest naprawdę silna. Chłopcy grają jednak bardzo dobrze, zawsze walcząc do końca, więc mamy nadzieję na dobry występ - podkreśla Paweł Sznicer.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie