Stłuczki cały dzień

Patrycja Strąk
TIR zatrzymał się dopiero na barierkach energochłonnych przed stacją benzynową.
TIR zatrzymał się dopiero na barierkach energochłonnych przed stacją benzynową.
Popadał śnieg, na drogach zrobiło się biało i ślisko. Piaskarki i pługi wczoraj od rana odśnieżały i posypywały ulice, ale i tak dyżurny Komendy Miejskiej Policji oraz patrole z Sekcji Ruchu Drogowego miały pełne ręce ...

Popadał śnieg, na drogach zrobiło się biało i ślisko. Piaskarki i pługi wczoraj od rana odśnieżały i posypywały ulice, ale i tak dyżurny Komendy Miejskiej Policji oraz patrole z Sekcji Ruchu Drogowego miały pełne ręce roboty.
Już o godzinie 5.50 przy ul. Katowickiej mieszkaniec Hutek, jadąc tavrią, nie dostosował prędkości do warunków jazdy i uderzył w skodę, kierowaną przez mieszkankę Sosnowca. Obrażeń doznał kierowca tavri.

TIR w rowie

Niecałe 25 minut później doszło do kolejnej kraksy drogowej. Przyczyna była ta sama, tyle tylko, że TIR wypadł z drogi, wpadł w poślizg i zatrzymał się dopiero na barierkach energochłonnych, tuż przy dystrybutorach jednej ze stacji benzynowych.

- Dobrze, że uderzył w barierkę, a nie w dystrybutory, bo mogłoby dojść do nieszczęścia. Poza tym na stacji byli ludzie - mówi jeden z kierowców, przyglądając się zmasakrowanej ciężarówce marki Volvo.

Mimo że była to tylko kolizja, a kierowca wyszedł z niej prawie bez szwanku, to usunięcie olbrzymiego TIR-a okazało się nie lada wyczynem. Naczepa wypełniona była po brzegi 25-kilogramowymi workami grysu, który uniemożliwiał podniesienie auta. Dopiero po rozładowaniu naczepy, dźwig mógł podnieść ciężarówkę.

Kolizja za kolizją

Te dwa zdarzenia były tylko początkiem wczorajszej gehenny dąbrowskiej policji, która co chwilę otrzymywała zgłoszenia o nowych kolizjach, może nie tak drastycznie wyglądających, ale wymagających obecności stróżów prawa.

Do południa w Dąbrowie Górniczej pięciokrotnie doszło do stłuczek, a po południu zdarzyła się kolejna seria kolizji. Wieczorem można było się spodziewać następnych zdarzeń, tym bardziej, że warunki drogowe nie polepszyły się. Śnieg prószył cały dzień.

Od 1 stycznia nawet jeśli uczestnicy stłuczek ustalą sprawcę i spiszą oświadczenie, to w związku ze zmianami w ubezpieczeniach, powinni wezwać do zdarzenia policję.

- Staramy się tak obsługiwać zdarzenia drogowe, by kierowcy nie czekali zbyt długo na patrol, a policjanci mogli dokładnie sprawdzić okoliczności i wykonać wszystkie czynności służbowe - wyjaśnia komisarz Krzysztof Kiercz, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.

Jednak jeśli kolizji jest kilka, czekać trzeba. Policjantów dziwi duża liczba stłuczek.

- Do tej pory obserwowaliśmy, że podczas niesprzyjających warunków na drodze, opadów deszczu czy śniegu, kierowcy jeżdżą ostrożniej i zwykle odnotowujemy wówczas mniej zdarzeń. Kiedy pogoda się poprawia, liczba zgłoszeń wzrasta, bo kierowcy czują się pewniej na drodze i naciskają na pedał gazu. Po wczorajszym dniu mogę jednak stwierdzić, że kierowcy jeżdżą bez wyobraźni - wiedzą, że jest ślisko, a mimo to nic sobie z tego nie robią. Tak bywa do momentu, w którym spowodują kolizję lub wypadek. Wtedy jest to skuteczna przestroga, by zdejmowali nogę z gazu i uważali, gdyż mogą zrobić krzywdę sobie i innym uczestnikom ruchu - dodaje komisarz Kiercz.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie