Telekomunikacja nie chce założyć internetu, bo nie musi?

Anna Dziedzic
Nawet pracownice Błękitnej Linii nie wiedzą, o jakie bariery techniczne chodzi.
Nawet pracownice Błękitnej Linii nie wiedzą, o jakie bariery techniczne chodzi.
Mieczysław Szymczak postanowił założyć w domu internet. — Zobaczyłem w supermarkecie stoisko, które reklamowało tę usługę Telekomunikacji Polskiej. Postanowiłem więc z niej skorzystać.

Mieczysław Szymczak postanowił założyć w domu internet. — Zobaczyłem w supermarkecie stoisko, które reklamowało tę usługę Telekomunikacji Polskiej. Postanowiłem więc z niej skorzystać. Niestety, pani z tego stoiska wyprowadziła mnie szybko z dobrego nastroju, bo na swoim komputerze po sprawdzeniu mojego adresu znalazła informację, że internetu mieć nie będę — mówi rozgoryczony dąbrowianin.
Co znalazła poracownica TP w komputerze? Informację, że w dzielnicy pana Mieczysława, internetu nie będzie, bo nie ma ku temu odpowiednich warunków technicznych.

— Do tej pory nie wiem o co chodzi z tymi warunkami technicznymi. Dzwoniłem na Błękitną Linię TP. Tam pani także nie potrafiła mi odpowiedzieć na to pytanie. W końcu usłyszałem, że przecież Telekomunikacja nie musi mi tego internetu zakładać! — opowiada Mieczysław Szymczak.

Zdezorientowany Czytelnik rozumie, że przymusu nie ma, ale przecież jeśli jest chętny na tę usługę klient, który chce za to płacić, to formułowanie takich odpowiedzi jest co najmniej nie na miejscu.

— Nie zamierzam nikogo błagać. Prawdopodobnie TP ma mi za złe, że korzystam z planu firmy Tele2 i dlatego nie chcą mi założyć tego internetu. Po kilku miesiącach przepychanek i ustalania kto jest winien sam w końcu rezygnuję z ich usług i założę sobie internet przez inną firmę — mówi nasz Czytelnik.

Zbigniew Drohobycki rzecznik TP SA zaprzecza, jakoby TP miała złe intencje lub złośliwie odmawiała zainstalowania internetu.

— To nie jest tak. Nie instalujemy internetu za wszelką cenę. Technologia internetu szerokopasmowego jeśli ma działać dobrze, czyli tak, jak chcą tego nasi klienci, musi mieć odpowiednie warunki techniczne. Na przykład odległość odbiorcy od centrali nie może być zbyt duża. Wtedy bowiem internet nie będzie dobrze funkcjonował. Będą przerwy w przesyłaniu danych. Bierzemy odpowiedzialność za nasze usługi, dlatego nie chcemy obiecywać ludziom czegoś, czego nie jesteśmy w stanie dotrzymać, choć wiemy, że są firmy, które tak właśnie robią. Nie ma też mowy o złośliwości z powodu Tele2. Przeciwnie, jeśli ten pan korzysta z usług innej firmy, to tym bardziej zależałoby nam na sprzedaniu mu naszej usługi — mówi Zbigniew Drohobycki, rzecznik TP SA.

Zapewnia, że TP SA stara się likwidować bariery techniczne, które uniemożliwiają zainstalowanie internetu np. w miejscu zamieszkania pana Mieczysława.

— Wiadomo jednak, że są to koszty. Nie jest możliwe, by nasza firma zlikwidowała te bariery wszędzie od razu. To są ogromne koszty, więc odbywa się to systematycznie. Cały czas wymieniamy wyposażenie w poszczególnych centralach, by sięgnąć jak najgłębiej w teren.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie