Usłyszą o Nemo

Piotr Sobierajski
Dzięki wakacyjnej obniżce cen biletów wstępu, dąbrowski park wodny wreszcie zaroił się od dzieciaków. Fot: Olgierd Gorny
Dzięki wakacyjnej obniżce cen biletów wstępu, dąbrowski park wodny wreszcie zaroił się od dzieciaków. Fot: Olgierd Gorny
Początki działalności Nemo–Wodnego Świata nie wyglądały zbyt obiecująco. Klientów było niewielu. Od trzech miesięcy sytuacja się poprawiła i spółka powoli zaczyna wychodzić na prostą.

Początki działalności Nemo–Wodnego Świata nie wyglądały zbyt obiecująco. Klientów było niewielu. Od trzech miesięcy sytuacja się poprawiła i spółka powoli zaczyna wychodzić na prostą.

W maju z wodnych atrakcji skorzystało 13 tys. chętnych, w czerwcu było ich więcej o 7,5 tys., natomiast w lipcu codziennie zjawia się około tysiąca osób. Prawdopodobnie zostanie ustanowiony rekord frekwencji. W aquaparku nie ukrywają, że chcieliby około 40 tys. klientów miesięcznie.


Nowe atrakcje

— Staramy się przyciągnąć ludzi nowymi propozycjami. W czwartki w dyskotece gramy black music, w piątki muzykę klubową, a w soboty przeboje dla nieco starszej rzeszy odbiorców. Obniżyliśmy ceny biletów. Dzieci i młodzież szkolna mogą spędzić godzinę w aquaparku już za 5 zł. Coraz więcej osób korzysta też z saun i odnowy biologicznej. Mamy też stałych klientów — mówi Elżbieta Pawłowska, prezes spółki Nemo-Wodny Świat. — Sporo ciekawych imprez planujemy na sierpień. Będzie na przykład zabawa taneczna „Złote przeboje w Dąbrowie, czyli zabawa z lat 60., 70. i 80.”, z muzyką Stana Borysa czy Krzysztofa Krawczyka.

Jednocześnie od września gmina uruchamia program nauki i doskonalenia pływania dla dzieci i młodzieży szkolnej ze szkół, w których nie ma basenów. Spółka nie wydaje obecnie pieniędzy na reklamę, załatwiając wszystko w barterze. Jednak mimo to szykuje się do potężnej kampanii reklamowej.
— Już w sierpniu o Nemo usłyszą wszyscy. Nasza strategia reklamowa polegać będzie na umieszczeniu wielu ogromnych bilbordów przy głównych trasach komunikacyjnych oraz w miastach Śląska i Zagłębia. W Katowicach czy Chorzowie nie wiedzą w ogóle, że tak blisko funkcjonuje nasz aquapark — wyjaśnia Artur Zawistowski, szef marketingu.


Wreszcie będzie można łatwiej dojechać

Spółka otrzymuje też dużą pomoc z gminy, czego najlepszym przykładem są rozpoczynające się właśnie prace nad nowym rozwiązaniem komunikacyjnym. Dzięki niemu w zdecydowany sposób zostanie ułatwiony dojazd do Parku Wodnego „Nemo” i Hali Widowiskowo–Sportowej.

Trwają również rozmowy na temat restrukturyzacji kredytu inwestycyjnego. Nemo — Wodny Świat prowadzi negocjacje z bankiem na temat renegocjacji umowy kredytowej.
— Wszystko po to, by spółka mogła uzyskać zdolność do samofinansowania swojej działalności na czym gminie, jako jednemu ze współudziałowców, wielce zależy — wyjaśnia Andrzej Bęben, rzecznik magistratu.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie