Ważne! Szpital w Dąbrowie Górniczej wstrzymuje planowe przyjęcia pacjentów

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
UM DG
Dąbrowski szpital od czwartku 5 marca 2020 roku nie będzie przyjmował pacjentów. Wprowadzony został tam także zakaz odwiedzin pacjentów. Podobnie, jak w szpitalach w Czeladzi i Będzinie. Ma to związek z zagrożeniem koronawirusem.

Od 5 marca w ZCO Szpitalu Specjalistycznym wstrzymane zostały planowe przyjęcia na oddziały. Takie zmiany związane są z decyzją wojewody śląskiego, który postawił tę placówkę, podobnie jak inne w woj. śląskim, w stan podwyższonej gotowości, w związku z zagrożeniem pojawienia się koronawirusa.

- Wyodrębniliśmy w szpitalu specjalne miejsce, gdzie w razie potrzeby trafiać będą osoby z podejrzeniem koronawirusa, zanim trafią na szczegółowe badania. Po to, by nie komplikować bieżącej pracy SOR-u, który działa normalnie. Planowe przyjęcia na szpitalne oddziały zostały wstrzymane do odwołania, za wyjątkiem Oddziału Onkologii Klinicznej, Oddziału Chirurgii Onkologicznej i Oddziału Radioterapii. W nagłych przypadkach szpital udziela oczywiście pomocy - mówi Mirosław Rusecki, rzecznik dąbrowskiego szpitala.

To tutaj trafiły dwie osoby, u których można było podejrzewać obecność koronawirusa. Trafiły do szpitali w Chorzowie i Sosnowcu, gdzie ostatecznie nie stwierdzono u nich koronawirusa.

W Powiatowym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie oraz Czeladzi odwiedziny w obu tych szpitalach także ograniczone zostały początkowo do godzin 15-18, natomiast od 3 marca wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin.

NFZ uruchomił w sprawie koronawirusa bezpłatną infolinię – 800 190 590. Konsultanci dostępni są dla zainteresowanych przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pacjent 55l.

Na SOR-e U Barbary w Sosnowcu czekałem na diagnozę 26 godz. W tym czasie podłączono mnie do kroplówki na noc na jednym stojaku z innym pacjentem i położono na fotelach korytarzu do przychodni pod dziurawym kocem. Nikt całą noc się nie zainteresował. W południe następnego dnia żona widząc, co się Tam dzieje zabrała mnie domu. Omijajcie ten przybytek!!!

G
Gość
6 marca, 7:12, Gość:

2 marca poniedziałek, teściowa trafiła na SOR w Dąbrowie.

Była tam przez 29 godzin, bez jedzenia, picia.

W tym czasie robiona była diagnostyka, konsultacje czy przyjąć ją na oddział czy do domu.

Przyjęto ją na oddział 3 marca we wtorek. Do czwartku pielęgniarka nie znalazła jej środków higienicznych, gąbki... Jeszcze pyskowała na teściową. Nie przebrała jej koszuli nocnej...

Jedzenie jest tam pod psem, nie można tam wejść, podać, zabrać nic.

Teraz to dopiero jest pielęgniarkom to na rękę....

Na tym samym oddziale leżał teściu dwa lata temu.

Potrzeba było zmienić mu pampersa, prosiłam pielęgniarkę o 9.00 , do 14 tego nie zrobił nikt.

Był na sali intensywnej opieki.

Wieczorem mój mąż poszedł go odwiedzić i zastał go martwego w łóżku. Żadna pielęgniarka nie wiedziała, że ma trupa na sali intensywnej opieki pod monitorami....

Opryskliwość na oddziale wewnętrznym i opieszałość jest tam porażająca.

no niestety ten szpital jest jedną wielką porażką.

G
Gość

2 marca poniedziałek, teściowa trafiła na SOR w Dąbrowie.

Była tam przez 29 godzin, bez jedzenia, picia.

W tym czasie robiona była diagnostyka, konsultacje czy przyjąć ją na oddział czy do domu.

Przyjęto ją na oddział 3 marca we wtorek. Do czwartku pielęgniarka nie znalazła jej środków higienicznych, gąbki... Jeszcze pyskowała na teściową. Nie przebrała jej koszuli nocnej...

Jedzenie jest tam pod psem, nie można tam wejść, podać, zabrać nic.

Teraz to dopiero jest pielęgniarkom to na rękę....

Na tym samym oddziale leżał teściu dwa lata temu.

Potrzeba było zmienić mu pampersa, prosiłam pielęgniarkę o 9.00 , do 14 tego nie zrobił nikt.

Był na sali intensywnej opieki.

Wieczorem mój mąż poszedł go odwiedzić i zastał go martwego w łóżku. Żadna pielęgniarka nie wiedziała, że ma trupa na sali intensywnej opieki pod monitorami....

Opryskliwość na oddziale wewnętrznym i opieszałość jest tam porażająca.

G
Gość

To teraz pytanie do wojewody slaskiego to ile teraz starszych ludzi ucierpi ktorzy leza w szpitalach przecież lekarze i pielęgniarki niechętnie opiekują się takimi ludźmi zawsze mówią że rodzina się nim przejmować bo to nie jest jego obowiązek i mają to gdzieś nawet w regulaminie szpitala Dąbrowskiego jest napisane że za czystość opiekę nad starszym odpowiada rodzina a jedzenie szpitalne nie nadaje się do jedzenia mega mnie o dostawać takie jedzenie jak dają w szpitalach to bez braku odwiedzin rodziny to chyba Wyglądałem jak z Oświęcimia he he he he

m
mieszko

W Będzinie jest jeszcze jakiś szpital, czy pogotowie?

G
Gość

Przestańcie kłamać bo glowa już od tego boli

G
Gość

To są bajki dla dzieci a nie koronowirus

Dodaj ogłoszenie