Wiadukt do rozbiórki

Marcin Twaróg
Wiadukt nad trasą DK-1 w Dąbrowie Górniczej został zamknięty dla ruchu, ponieważ grozi zawaleniem. Ciężarówka, która uderzyła w wiadukt, zniszczyła jego konstrukcję.

Wiadukt nad trasą DK-1 w Dąbrowie Górniczej został zamknięty dla ruchu, ponieważ grozi zawaleniem. Ciężarówka, która uderzyła w wiadukt, zniszczyła jego konstrukcję.

Most drogowy nad trasą DK-1 w dąbrowskiej dzielnicy Ząbkowice powinien zostać rozebrany. Takie zalecenie zawiera ekspertyza, która dziś trafi na biurko prezydenta Dąbrowy Górniczej.

- Nieczęsto zdarza się widzieć tak zniszczony obiekt. Jeżeli zostanie dopuszczony do użytku, w każdej chwili może się zawalić - mówi Tomasz Kaczmarek, prezes firmy inżynierskiej Europont z Katowic, która wykonała ekspertyzę.

W wiadukt uderzył samochód ciężarowy wiozący w kierunku granicy polsko-czeskiej ogromnych rozmiarów kocioł. Kierowca był przekonany, że się pod nim zmieści, bo kilometr przed nim jechał pilot sprawdzający trasę przejazdu. Górna część kotła stojącego na lawecie rozpędzonej ciężarówki dosłownie rozpruła wiadukt na dwie części, masakrując belki i poprzecznice głównej płyty.

- To dziwne. Skoro mieliśmy do czynienia z ładunkiem ponadnormatywnym, to transport musiał być zarejestrowany i zaakceptowany przez właściciela drogi. Dlaczego pilot nie zwrócił uwagi na zbyt niski wiadukt, to już pozostanie jego tajemnicą - powiedzieli nam policjanci.

Początkowo wydawało się, że zniszczenia nie są katastrofalne. Jednak gdy chwilę po zdarzeniu wiaduktem chciał przejechać maluch, konstrukcja zaczęła trzeszczeć i oderwały się dwa potężne kawały betonu.

- To zadecydowało, że zamknęliśmy jedną nitkę trasy, prowadzącą od strony Siewierza do Tychów. Kruszejącą konstrukcję obwiązaliśmy prowizorycznie siatką. Ruch odbywa się teraz drugą częścią drogi - mówi Jan Bogus, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego dąbrowskiego magistratu. - Nie chcemy ryzykować, dlatego oprócz znaków zakazu ruchu, ustawiliśmy też betonowe słupki, aby nikomu nie przyszło do głowy tamtędy jeździć samochodem.

Decyzja o rozbiórce wiaduktu zapadnie zapewne już dziś. - Dla mnie to sprawa oczywista. Przęsło trzeba rozebrać i postawić nowe. Każda próba naprawy tylko podraża koszty - tłumaczy Kaczmarek.

Od 400 tysięcy do 4 milionów złotych wynosi, według różnych ekspertów, koszt postawienia nowego mostu w Ząbkowicach. Teoretycznie most można próbować naprawić, jednak jego konstrukcja pochodząca z początków lat 70. nie gwarantuje, że wytrzyma taką operację.

Zamknięcie przejazdu jedną nitką DK-1 nastąpiło w fatalnym okresie. Cierpią nie tylko mieszkańcy Ząbkowic, ale i podróżujący w stronę Zawiercia. Nie dość, że przed zwężeniem tworzą się już gigantyczne korki, to dodatkowo trwają remonty podrzędnych dróg, co powoduje, że dzielnica jest praktycznie nieprzejezdna. Aby ją w pewien sposób udrożnić, prawdopodobnie już jutro zacznie działać nowa sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu DK-1 z ul. Kusocińskiego.


Kierowca, który jechał samochodem ciężarowym i uszkodził wiadukt, został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
To jedyna kara, jaka go spotkała za spowodowanie zniszczeń, których wartość może sięgnąć nawet 4 mln zł.
Koszt naprawy lub rozbiórki obiektu pokryje towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym kierowca zawarł umowę OC.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie