Dąbrowski Klub Miłośników Gier Historycznych: zapraszamy na spotkania do Sztygarki

Piotr Sobierajski
Gra Ogniem i mieczem zyskuje coraz więcej pasjonatów
Gra Ogniem i mieczem zyskuje coraz więcej pasjonatów PAS
Dąbrowski Klub Miłośników Gier Historycznych. Nie efekty komputerowe, nie wartka akcja na ekranie, mające swe źródło w konsoli do gier, ale stateczna, można wręcz powiedzieć majestatyczna rozgrywka na różnorakich planszach. Taka właśnie atrakcja znajduje coraz więcej zwolenników, a dokładnie chodzi tutaj o wojenną grę figurkową „Ogniem i mieczem”, czyli nawiązanie do staropolskich bitew i wojen XVII-wiecznych. Emocje podczas starć gwarantowane, zwłaszcza, że pojedynki rozgrywane są przy udziale żołnierzyków, a czasami wręcz całych armii.

Dąbrowski Klub Miłośników Gier Historycznych: zapraszamy na spotkania do Sztygarki

Jak zatem poznać zasady gry i znaleźć się w tym wyjątkowym świecie? Nie jest to takie trudne, albowiem wystarczy tylko wybrać się do Muzeum Miejskiego Sztygarka (Dąbrowa Górnicza, ul. Legionów Polskich 69), gdzie w każdy pierwszy czwartek miesiąca w godzinach od 9.00 do 19.00 odbywają się spotkania Dąbrowskiego Klubu Miłośników Gier Historycznych.

– Zapraszamy wszystkich chętnych, naprawdę warto do nas zajrzeć. „Ogniem i mieczem” to w pełni polska gra, która sprawia dużo frajdy. Najpierw trzeba bowiem skompletować figurki, a potem je pomalować w odpowiednie barwy. Jest więc też częściowo połączona z modelarstwem – wyjaśnia Jarosław Krajniewski z Muzeum Miejskiego Sztygarka, który opiekuje się Dąbrowskim Klubem Miłośników Gier Historycznych, a latem organizował bitewne potyczki dla wszystkich zainteresowanych. – Pojedynki toczą się według wybranego scenariusza, ale o tym, kto wygra decydują już umiejętności strategiczne graczy, a tylko po trosze łut szczęścia. To trochę takie szachy bez szachownicy. Tu słabszy może wygrać z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem. Naprawdę wiele się tu dzieje – dodaje.

Na planszy, na której pojawią się np. osady, góry czy przeszkody w postaci rzecz każda jednostka bojowa ma swoją moc i charakterystyczne wyposażenie. Ruchy wojsk odbywają się przy pomocy… miarki. Można zatem wcielić się w dowódców wojsk koronnych (Rzeczpospolita i Litwa), armii szwedzkiej, Tatarów, Kozaków lub Rosjan. Jedna rozgrywka może trwać nawet kilka godzin. Pod koniec wakacji uczestnicy letnich spotkań rywalizowali ze sobą podczas wielkiego finału, gdzie nagrodą były zestawy figurek żołnierzyków.

Co do tego, że gra wciąga, nie mają wątpliwości m.in. Dawid Wareliś i Maciek Szczepek, których spotkaliśmy ostatnio w czasie rozgrywania jednej z bitew w Muzeum Miejskim Sztygarka. – Zaczęliśmy grać w czasie wakacji. To rzeczywiście pouczająca i ciekawa gra. Trochę trudno przebrnąć przez kilkudziesięciostronicową instrukcję i zasady gry, ale można się wszystkiego nauczyć. Akurat dziś naprzeciwko siebie stanęły armie szwedzka i polska – mówią młodzi pasjonaci gry planszowej.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie