Urzędy w Zagłębiu: socrealizm kontra nowoczesność [ZDJĘCIA]

Anna Zielonka, KK, ZIELA
Czeladzki urząd wygląda jak dom partyjny
Czeladzki urząd wygląda jak dom partyjny Katarzyna Kapusta
Sprawdziliśmy, jak dziś wyglądają zagłębiowskie wizytówki miast, czyli miejskie urzędy, goszczące zagraniczne delegacje i prominentów. Wszak podobno coraz bliżej nam do Europy. Ale czy na pewno?

Urzędy miejskie w Będzinie i Czeladzi powstały w czasach głębokiego PRL-u, ale nienaruszone stoją do dziś. Ten będziński powstał w 1977 roku, ale przypomina czasy, kiedy był siedzibą sekretarzy partyjnych. Jego fasada nie przeszła nigdy ani jednego remontu.

W podobnym stanie jest magistrat w Czeladzi. Do budynku prowadzą "imponujące" schody. Powstał w 1971 roku, od tej pory elewacja była malowana tylko raz. Czeladzcy urzędnicy przewidują jednak, że wkrótce przejdzie termomodernizację. Jeszcze nie została jednak ujęta w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.

Z będzińskim i czeladzkim kontrastują magistraty w Jaworznie, Dąbrowie Górniczej i w Sosnowcu. Jaworznicki powstał w 1964 roku, ale po ponad 50 latach został wyremontowany i dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Dziś, jak mówią jaworznianie, jest wizytówką miasta. Magistrat w Dąbrowie, zwany Pentagonem, powstał w 2003 r. i jest uosobieniem nowoczesności oraz funkcjonalności. Budynek urzędu w Sosnowcu powstał około 1933 roku . Ostatni remont odbył się tutaj w latach 1999-2002.

Sosnowiecki urząd na plus, Będzin i Czeladź do przebudowy

Z Tomaszem Delowskim, architektem, rozmawia Magdalena Nowacka

Który z budynków zagłębiowskich urzędów jest najbardziej funkcjonalny?
Najbardziej "miejski" jest sosnowiecki. Sam budynek może nie jest najpiękniejszy, ale solidny, położony w centrum miasta. Jest tu dobry dostęp do urzędników, dostęp dla osób niepełnosprawnych. Wielki, ale nie przytłacza.

A dąbrowski, najmłodszy?
Na pewno najbardziej nowoczesny. Plus za parking. Minus, bo nie komponuje się urbanistycznie. Nie łączy osiedli, nie jest w centrum. Ogromny hol. Niby dostępny, ale to, że większość spraw załatwia się właśnie tu, może być barierą psychologiczną. Na dole petent, na górze "władza".

Czeladź i Będzin są w tyle?
Będziński urząd jest brzydki, wygląda jak hotel robotniczy z lat 80. Miał być podobno biblioteką, a z kolei czeladzki jak dom partyjny. Oba mają jednak potencjał i możliwości do przebudowy.

Nie po królewsku

Zdzisława Kończyn, mieszkanka Będzina
Budynek naszego urzędu jest paskudny. Powinni go wyremontować jak najszybciej. Taki brzydki magistrat w mieście polskich królów to straszne. A powinien być reprezentacyjny. Mamy piękną historię naszego miasta, a Urząd Miejski jest szkaradny i tylko odstrasza. Znajduje się w samym centrum miasta i chyba nigdy nie był remontowany, nic się nie zmieniło od tylu lat, a szkoda. Mam nadzieję, że to się zmieni.

Urząd po liftingu

Henryk Gierek, mieszkaniec Jaworzna
Magistrat w Jaworznie to socjalizm po liftingu. Z zewnątrz jest wymalowany i przystosowany dla niepełnosprawnych. Ale w środku dalej trąci tamtym systemem. Brakuje w nim przestrzeni, a urzędnicy chowają się w swoich gabinetach. A moim zdaniem, w magistracie powinna być duża, przestronna hala, w której można przyjmować petentów, np. tam, gdzie teraz sala obrad, która powinna się znaleźć w innym budynku.

Czy wszystkie urzędy powinny mieć nowoczesny wygląd?

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie